Cześć,
rozumiem że przygarnąłeś do domu żabę znalezioną na drodze, więc jako dorosła osoba zdajesz sobie z konsekwencji prawnych biorąc pod uwagę iż w Polsce nie wolno hodować rodzimych płazów, ponieważ większość jest pod ścisłą ochroną gatunkową.
Przetrzymywanie odłowionych z natury rodzimych gatunków płazów w Polsce jest traktowane jako naruszenie zakazów dotyczących ochrony gatunkowej, co pociąga za sobą poważne konsekwencje prawne:
- Naruszenie zakazów w stosunku do zwierząt objętych ochroną gatunkową (np. ich chwytanie i przetrzymywanie bez zezwolenia) jest wykroczeniem, za które grozi kara grzywny lub aresztu. Grzywny mogą sięgać nawet znaczących kwot (np. do 10 000 zł w niektórych przypadkach szkód w środowisku).
- Jeśli przetrzymywanie zwierząt odbywa się w taki sposób lub w takiej skali, że ma to istotny wpływ na stan ochrony gatunku, czyn ten może zostać uznany za przestępstwo. Wówczas grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. W przypadku działania nieumyślnego kara wynosi do 2 lat pozbawienia wolności.
- Sąd może (lub musi w przypadku przestępstwa) orzec przepadek nielegalnie przetrzymywanych okazów.
- Sprawca może zostać zobowiązany do zapłaty nawiązki na cel związany z ochroną zwierząt lub przyrody w wysokości od 1 000 zł do nawet 100 000 zł.
- Właściciel może zostać obciążony kosztami odesłania zwierząt do środowiska naturalnego lub do odpowiedniego azylu.
Dla przypomnienia: "Nawet zabranie kijanek z rowu do słoika jest złamaniem zakazu chwytania i przetrzymywania zwierząt chronionych" i choć w młodości robiło się podobne rzeczy, to niewiedza w dobie internetu jest żadnym wytłumaczeniem.
Przykro mi to stwierdzić ale należy niezwłocznie oddać naturze to co do niej należy, żyjemy w takim kraju, szkoda zdrowia, lepiej kupić gatunek egzotyczny i cieszyć się nie tylko ze śpiewu ale i kolorów.
Najmniejszy pojemnik jaki możesz zastosować dla 20 sztuk?
Zacznijmy od tego, że mimo że nie planujesz rozmnażania, szarańcze potrzebują przestrzeni, aby nie dochodziło między nimi do kanibalizmu - chyba nie chcesz żeby karmówka się wzajemnie pozjadała zanim zostanie skarmiona xD
Minimalne wymiary dla około 20 sztuk będzie faunarium lub plastikowy pojemnik o wymiarach ok. 23x15x17cm, ale polecam coś co jest bardzij pionowe bo szarańcze to owady skaczące i wspinające się, dlatego wysokość pojemnika jest kluczowa – im wyższy, tym trudniej im wyskoczyć podczas otwierania, o ile będziesz otwierał wieko.
Włóż do środka pionowo ustawione wytłoczki po jajkach lub gałązki - zwiększy to powierzchnię życiową i pozwoli owadom bezpiecznie przechodzić wylinki.
Ile wziąć na początek?
Twoja myśl o 20 sztukach jest bardzo dobra, to ilość, którą gekon lamparci zje w rozsądnym czasie, a owady nie zdążą zestarzeć się w pojemniku (dorosłe szarańcze żyją ok. 2-3 miesiące)
Kupuj szarańczę w rozmiarze dopasowanym do Twojego gekona (zazwyczaj "subadult" lub średnie), aby nie urosły zbyt duże przed zjedzeniem.
Jak zapobiec ucieczkom (i chronić kwiaty Mamy)?
Szarańcze są mistrzami skoków, a ich ucieczka faktycznie może skończyć się podgryzionymi roślinami domowymi. Aby tego uniknąć zastosuj wentylację z metalowej siatki, szarańcze potrafią przegryźć plastikowe siatki lub luźną gazę. Najlepiej kupić faunarium z fabryczną, gęstą pokrywą lub wkleić w plastikowe pudełko drobną siatkę metalową.
Sprzątaj odchody raz na tydzień. Suche warunki (wilgotność ok. 40-50%) zapobiegają chorobom i nieprzyjemnemu zapachowi.
Aha i zapomniałbym, nie stawiaj misek z wodą, bo szarańcze się utopią. Podawaj im kawałek marchewki lub jabłka - to w zupełności wystarczy jako źródło wilgoci, możesz też kupić coś co się nazywa granulat hydrożelowy, naprawdę niewielka ilość starczy ci na lata... hydrożel zalewasz wodą - pęcznieje i owady mogą po nim chodzić i go pić nie topiąc się.
Na podstawie wizualnej oceny tego zdjęcia to samica.
Między górnymi płucotchawicami widać dość wyraźną, ciemniejszą i lekko wypukłą "wargę" (płytkę płciową). U samców tego gatunku ten obszar jest zazwyczaj znacznie bardziej płaski i jednolity. Charakterystyczny kształt i zarysowanie tej struktury na zdjęciu są typowe dla osobników żeńskich.
Ale tak jak w przypadku poprzedniej odpowiedzi: sprawdzenie wylinki to jedyna niezawodna metoda - szukaj spermateki po wewnętrznej stronie zrzuconego oskórka.
Na podstawie tego ujęcia skłaniałbym się ku samcowi, ale zaznaczam, że zdjęcie jest nieco rozmyte w kluczowym punkcie.
Najpewniejszą metodą jest sprawdzenie wylinki. Kiedy pająk zrzuci skórę, należy namoczyć ją w wodzie z odrobiną płynu do naczyń i zajrzeć do środka odwłoka (między przednią parą płucotchawic).
Jeśli znajdziesz tam strukturę zwaną spermateką, będziesz mieć pewność, że to samica, a tymczasem masz samca