Witam,
Kiedyś już pisałam z powodu dość ekscentrycznego sposobu na linienie mojego chromka (stawanie na czubkach odnóży, wyskakiwanie z wylinki, turlanie się). Zawsze przysparzało to takich problemów, że trzeba mu było jakoś pomagać, bo biedaczek nigdy do końca nie wychodził sam.
Dziś (albo raczej wczoraj) znów coś mu 'odwala'. Mianowicie leży na pleckach co najmniej od 19 wczoraj (dopiero wtedy to zauważyłam). Leży, co jakiś czas energicznie machając, potrząsając odnóżami. Pomyślałabym, że to wylinka gdyby nie mały fakt. Liniał z L8 na L9 ... 4 września. Czyli tydzień temu. Wylinka ta wyjątkowo była masakrycznie porwana, dosłownie każde odnóże było w co najmniej jednej części i to porozrzucane po całym pudełku.
Mój maluch będąc obecnie w stadium L9 ma śmieszne 2,5DC więc nie wysilałam się nawet z próbą wyseksowania go, bo nawet zrobienie fotki wydaje się kłopotliwe (nie lubię baletów ze szklankami etc).
I tutaj moje pytanie, leży już prawie dobę, co jakiś czas tylko wymachując odnóżami (mam dziwne wrażenie, że 2 z nich pozostają jednak ciągle nieruchome, ale to pewnie tylko moja histeria). Więc chciałabym może zapytać - on naprawdę jest tak ekscentryczny, że coraz dziwniejsze akcje w jego wykonaniu są normą czy może mu się już zbiera do... pajęczego piekła? Albo coś jeszcze innego?
Wrzucę zdjęcia, może ktoś zauważy coś nienormalnego, albo i dobre oko mi przy okazji powie, czy to chłopczyk czy dziewczynka (przede wszystkim jednak proszę o odpowiedź, czy coś jest z nim "nie tak")
http://img145.imageshack.us/img145/5758/35813066.jpg
http://img411.imageshack.us/img411/7056/52053015.jpg
(to co mu leży przy głowie to właśnie pozostałości po wylince, na razie nie chcę mu grzebać póki się nie uspokoi)
Yollo
Użytkownik od 31 maj 2012W tej chwili Niedostępny
Ostatnio aktywny wrz 14 2012 12:09


Znajdź zawartość
Kobieta
