Witam! Mam 7 żółwi. 6 czerwonolicych i jedną żółwicę błotną. Wśród czerwonolicych mam samicę - 9 lat która najprawdopodobniej ma chore nerki (tak stwierdził lekarz). 1 maja wpuszczaliśmy żółwie do oczka wodnego, po godzinie zauważyłam, że jedna z nich leży na dnie bezwładnie na dnie oczka, natychmiast ją wyciągnęłam ale jej łebek, i łapki zwisały - była bez życia. położyłam ją na trawie w słońcu i po 5 minutach wróciła do świata żywych, chociaż była jeszcze oszołomiona. Jak ją póżniej obejrzałam okazało się, że ma opuchnięte łapy i cały tył. W środę 6 maja zabrałam ją do lekarza, który stwierdził, że najprawdopodobniej ma chore nerki od tej pory dostaje codziennie antybiotyk i lekarstwo na sikanie Od tej pory też jest odosobniona w akwarium ale wynosimy ją trochę na słoneczko koło oczka w którym są inne zółwie - zeby nieczuła się samotna. Ona wskakuje do oczka ale tylko na chwilę i zaraz wypływa na trawę - boi się tam zostać. Najgorsze jest to, że od około 9 dni nic nie jest a kupkę zrobiła ostatnią we środę (13. maja) kiedy to byliśmy z nią na wizycie kontrolnej. Pani dr zwiększyła jej dawkę leku na sikanie ponieważ obrzęk nie zszedł jeszcze do końca. Wydaje mi się , że jest coraz słabsza i jestem przerażona bo nic nie chce jeść, strasznie się rzuca jak jest wkładana do wody.... CO robić!!
Chcę tylko wiedzieć czy to normalne że ona nie je???????????
na przyszłośc: prosze edytowac swoje posty zamiast dopisywac jeden pod drugim
gonarek
KM
Użytkownik od 15 maj 2009W tej chwili Niedostępny
Ostatnio aktywny maj 25 2009 12:17


Znajdź zawartość
Kobieta
