Czasem trafia się że samce na wiosnę czuje zew natury i nie w głowie mu jedzenie. Ogólnie zasada jest prosta, jak nie jej monitorować wagę jeśli nie spada to z miesiąc/dwa można poobserwować,
Jak dla mnie za te pieniądze to te gotowe inkubatory przypominają żarcik chińczyka.
Jak chcesz mieć pewność to najlepsze do jednego miotu jest styropianowe pudełko, folia grzewcza plus termostat pulsacyjny, ciemieniowy. dla pewność listwa stabilizująca i termometr dobrej firmy. Na wypasie można dorzucić zestaw awaryjnego zasilania. Da Ci to dokładność rzędu 0,1C.
Możesz wrzucić ją na wodę, pobudza to większość węży do oddania kału ( parę centymetrów wody w pojemniku temperatura ze około 25-30C) Jak nic nie da myślał bym szybko o weterynarzu.