Z mojej strony mogę dodać, iż stres wywołany parametrami wody lub warunkami bytowymi potrafi bardzo zmieniać zachowanie aksików.
Oto mój przykład.
Jeden aksolot wielkością jak pozostałe, podczas przebywania w dużym akwarium razem z pozostałymi, od razu przestaje jeść, ruszać się, mizernieje i blednie. Jak tylko przenoszę go do osobnego akwarium z tą samą wodą, w identycznym miejscu, z tą samą temperaturą, natychmiastowa zmiana w ciągu 2-3 godzin - je, pływa, rośnie - wszystko ok. Po ponownym przełożeniu do dużego akwarium z innymi aksikami - po godzinie znowu "chory". I czym jest to wywołane? Nadmienię, parametry wody w normie, temperatura utrzymywana chłodziarką, żadnych prądów wodnych - deszczownica.
Opisuj dalej stan - spróbujemy Ci pomóc.
- Terrarium
- → Ogląda profil: Posty: Zbyszek_M
Zbyszek_M
Użytkownik od 12 sie 2007W tej chwili Niedostępny
Ostatnio aktywny sie 30 2007 13:33
Statystyki społeczności
- Grupa Terrarysta
- Aktywnych postów 7
- Wyświetleń profilu 693
- Najbardziej aktywny w Płazy (4 postów )
- Wiek 45 lat
- Urodzony Grudzień 12, 1980
-
W terrarystyce od
2001
-
Płeć
Mężczyzna
Informacje kontaktowe
-
Telefon
604 719 669
- Skąd: Polska / Mazowieckie / Sochaczew
0
razy rekomendowano treści
Narzędzia użytkownika
Znajomi
Zbyszek_M nie posiada jeszcze znajomych.
Ostatni goście
Nie ma ostatnich gości do pokazania
Moje posty
W temacie:Czy powinnam się martwić o aksika?
22 sierpnia 2007 - 22:28
W temacie:Czy powinnam się martwić o aksika?
23 sierpnia 2007 - 09:04
Co do podawania pokarmu, aksolotle przyzwyczajają się do danego pokarmu oraz sposobu podawania. Jeżeli karmisz z ręki i regularnie to będą podpływać do powierzchni, ewentualnie stawać na łapkach i tak oczekiwać na jedzonko. Nie będą widziały ani szukały na dnie. I taki też pokarm (denny) będzie ignorowany.
Ja karmię mniej regularnie, co około 5 dni, bardzo zróżnicowanym pokarmem. Raz zalegającym na dnie, raz z ręki. Mieszam sposoby by nie przyzwyczajać ich do danego pokarmu i sposobu podawania. Po każdym karmieniu akwarium jest sprzątane z wszystkich resztek. Nic nie zalega na dnie. Przyzwyczaiły się do tego i nie ma oznak stresu. Tyle że trzeba to robić bardzo delikatnie i nie przeszkadzać im w odpoczynku w tym czasie. Akwarium mam tak urządzone by było wiele kryjówek i miejsc do wspinania, a jednocześnie by dało się łatwo i dokładnie sprzątnąć.
Natomiast, co do mrożonek. Ja przed podaniem rozmrażam poza akwarium a potem przepłukuję w wodzie. Najpierw płuczę w chlorowanej a następnie kilku krotnie w akwariowej. Podaję też na jedzenie witaminy.
Pamiętać należy również, że nie powinno się przekarmiać aksolotli. Nie powinny być otyłe, bo to jak i u ludzi, prowadzi to do chorób.
Dobrym sposobem jest to, co pisze trzcinka. Należy odstawić wątróbkę i wpuścić kilka rybek. Koniecznie po kąpieli odkażającej i po kwarantannie. Wiem z doswiadczenia że łatwo przenieść choroby ryb na aksolotle. Jeżeli jakaś podczas kwarantanny padnie, lub ma oznaki choroby, to wszystkie ryby należy zwrócić do sklepu i pod żadnym pozorem nie dawać reszty do jedzenia.
Wracając do podawania ryb, natura zrobi resztę. Przekarmiony aksolotl, który nie za bardzo pływa, najpierw będzie musiał schudnąć i zacząć się ruszać a następnie głodny sam upoluje sobie rybę. Ryby najlepsze są takie, które pływają w środkowej lub górnej części akwarium. Zmuszą aksika do ruchu.
Świetny był temat na forum o karmieniu aksolotli związany z piramidą żywieniową.
Ja sam przyznam, że mam problem z tym, jak urozmaicać dietę, a jednocześnie by była ona właściwa.
Przypominam, że moje rady nie muszą być trafne ani właściwe. Dlatego powstało to forum, by wymieniać doświadczenia, te dobre i te złe. Jeżeli ktoś się nie zgadza z tym, co piszę lub ma inne doświadczenia, proszę piszcie, krytykujcie i wymieniajcie poglądy. Jest takie powiedzenie "Twój największy wróg twoim najlepszym przyjacielem. Bo tylko on Ci bolesną prawdę powie".
Pozdrawiam.
Ja karmię mniej regularnie, co około 5 dni, bardzo zróżnicowanym pokarmem. Raz zalegającym na dnie, raz z ręki. Mieszam sposoby by nie przyzwyczajać ich do danego pokarmu i sposobu podawania. Po każdym karmieniu akwarium jest sprzątane z wszystkich resztek. Nic nie zalega na dnie. Przyzwyczaiły się do tego i nie ma oznak stresu. Tyle że trzeba to robić bardzo delikatnie i nie przeszkadzać im w odpoczynku w tym czasie. Akwarium mam tak urządzone by było wiele kryjówek i miejsc do wspinania, a jednocześnie by dało się łatwo i dokładnie sprzątnąć.
Natomiast, co do mrożonek. Ja przed podaniem rozmrażam poza akwarium a potem przepłukuję w wodzie. Najpierw płuczę w chlorowanej a następnie kilku krotnie w akwariowej. Podaję też na jedzenie witaminy.
Pamiętać należy również, że nie powinno się przekarmiać aksolotli. Nie powinny być otyłe, bo to jak i u ludzi, prowadzi to do chorób.
Dobrym sposobem jest to, co pisze trzcinka. Należy odstawić wątróbkę i wpuścić kilka rybek. Koniecznie po kąpieli odkażającej i po kwarantannie. Wiem z doswiadczenia że łatwo przenieść choroby ryb na aksolotle. Jeżeli jakaś podczas kwarantanny padnie, lub ma oznaki choroby, to wszystkie ryby należy zwrócić do sklepu i pod żadnym pozorem nie dawać reszty do jedzenia.
Wracając do podawania ryb, natura zrobi resztę. Przekarmiony aksolotl, który nie za bardzo pływa, najpierw będzie musiał schudnąć i zacząć się ruszać a następnie głodny sam upoluje sobie rybę. Ryby najlepsze są takie, które pływają w środkowej lub górnej części akwarium. Zmuszą aksika do ruchu.
Świetny był temat na forum o karmieniu aksolotli związany z piramidą żywieniową.
Ja sam przyznam, że mam problem z tym, jak urozmaicać dietę, a jednocześnie by była ona właściwa.
Przypominam, że moje rady nie muszą być trafne ani właściwe. Dlatego powstało to forum, by wymieniać doświadczenia, te dobre i te złe. Jeżeli ktoś się nie zgadza z tym, co piszę lub ma inne doświadczenia, proszę piszcie, krytykujcie i wymieniajcie poglądy. Jest takie powiedzenie "Twój największy wróg twoim najlepszym przyjacielem. Bo tylko on Ci bolesną prawdę powie".
Pozdrawiam.
W temacie:Aksolotle - "chemia" wody, temperatura i inne sprawy.
23 sierpnia 2007 - 09:39
Dziękuję za odpowiedź.
Chciałem poruszyć ten temat, gdyż zgodnie z teorią Malov'a, jeżeli człowiek zaspokoi potrzeby niższego rzędu, przechodzi do zaspakajania potrzeb wyższego (lub umiejscowionych dalej w hierarchii). I tak pozbyłem się problemu temperatury kupując chłodziarkę i duże akwarium, odszedł problem jego wnętrza i wystroju, również po części ich karmienia (biedzie poruszany jeszcze w przyszłości), teraz po zmianie filtra na zewnętrzny fluvala, chciałem wymienić resztę doświadczeń. Dodam, że woda badana jest regularnie na 5 podstawowych czynników. W filtrze jako pierwszy mam wkład absorbujący NH4 i NO2, drugi torf humusowy obniżający twardość i Ph, bo mam zbyt wysokie w kranówie, jako trzeci mam wkład dla bakterii nitryfikujących. Myślę, iż pomimo pierwszego wkładu bakterie maja pokarm, bo po dojrzeniu filtra nie obserwuję nagłych zmian parametrów wody.
Przy okazji świetny artykuł, dzięki -
http://www.artnet.com.pl/lkozicki/faq/zbiornik_dojrzewanie.html
Pisałem też o możliwości chłodzenia wody, ale o dziwo nikt się nie zainteresował - czyżby (na szczęście) problem zniknął?
Myślę że w chwili wolnego, opiszę wszystkie zagadnienia dotyczące mojego trzymania aksików i może ktoś mnie naprostuje w przypadku błędów przeze mnie popełnianych.
Pozdrawiam.
Chciałem poruszyć ten temat, gdyż zgodnie z teorią Malov'a, jeżeli człowiek zaspokoi potrzeby niższego rzędu, przechodzi do zaspakajania potrzeb wyższego (lub umiejscowionych dalej w hierarchii). I tak pozbyłem się problemu temperatury kupując chłodziarkę i duże akwarium, odszedł problem jego wnętrza i wystroju, również po części ich karmienia (biedzie poruszany jeszcze w przyszłości), teraz po zmianie filtra na zewnętrzny fluvala, chciałem wymienić resztę doświadczeń. Dodam, że woda badana jest regularnie na 5 podstawowych czynników. W filtrze jako pierwszy mam wkład absorbujący NH4 i NO2, drugi torf humusowy obniżający twardość i Ph, bo mam zbyt wysokie w kranówie, jako trzeci mam wkład dla bakterii nitryfikujących. Myślę, iż pomimo pierwszego wkładu bakterie maja pokarm, bo po dojrzeniu filtra nie obserwuję nagłych zmian parametrów wody.
Przy okazji świetny artykuł, dzięki -
http://www.artnet.com.pl/lkozicki/faq/zbiornik_dojrzewanie.html
Pisałem też o możliwości chłodzenia wody, ale o dziwo nikt się nie zainteresował - czyżby (na szczęście) problem zniknął?
Myślę że w chwili wolnego, opiszę wszystkie zagadnienia dotyczące mojego trzymania aksików i może ktoś mnie naprostuje w przypadku błędów przeze mnie popełnianych.
Pozdrawiam.
W temacie:Chłodziarka?
23 sierpnia 2007 - 10:07
Ja kupiłem Resun CL300 i jestem z niej zadowolony.
Nie wiem czy jest ona jeszcze na rynku, ale w sklepie www.korale.pl mają inną http://www.korale.pl/product_info.php/cPath/1/products_id/577?osCsid=32e22edb858c82c2bb662b7be9b5cb5e
Tam masz szczegóły. Jest to chyba najlepsza za rozsądną cenę i spokojnie pociągnie do akwa ok. 150-200l. Ponad to jest to dobry i sprawdzony sklep. Jest to dosyć spore urządzenie zewnętrzne. Natomiast do akwa musisz wstawić pompę cyrkulacyjną oraz dwa węże. Nie zajmuje to dużo miejsca, ale dobrym pomysłem jest w tym przypadku filtr zewnętrzny. Wewnętrzny musi mieć spory przepływ a więc jest wielki i zajmuje miejsce. Jak dodasz przewody do chłodziarki i pompę to okaże się że miejsca trochę mało. Musisz też zainstalować deszczownię, bo pompa musi mieć wydajność 1000 - 2500l/h w zależności od chłodziarki (tutaj ok 450 ale jest to pewnie minimum i najprawdopodobniej zalecą około 900l/h), a więc robi spory strumień wody i prądy. Jak widzisz może sie okazać że miejsca tak naprawdę mało. Pamiętaj to, co pisze trzcinka. Im większe akwarium tym lepiej. Z filtrem zewnętrznym też jest lepiej. By go wyczyscic nie trzeba gmerać w środku akwarium. A więc nie stresujemy zwierzaków. Mozna tez łatwo zainstalować deszczownię. Tylko te przewody.
Moja jest o podobnych parametrach i utrzymuje temp 18 st.C. w 120l akwarium przy temp. w pokoju 31st.C. Czas chłodzenia wody z 22 do 18 to około 2-3 godziny w zależności od temp w domu. Jest w pełni automatyczna i naprawdę daje spokój z temperaturą.
Nie polecają Aqua medic, gdyż podobno bardzo szybko się psują, przynajmniej tak powiedzieli mi w 4 sklepach w Warszawie gdzie sami używają chłodziarek.
Tak na marginesie nie mam nic wspólnego z tym sklepem.
Nie wiem czy jest ona jeszcze na rynku, ale w sklepie www.korale.pl mają inną http://www.korale.pl/product_info.php/cPath/1/products_id/577?osCsid=32e22edb858c82c2bb662b7be9b5cb5e
Tam masz szczegóły. Jest to chyba najlepsza za rozsądną cenę i spokojnie pociągnie do akwa ok. 150-200l. Ponad to jest to dobry i sprawdzony sklep. Jest to dosyć spore urządzenie zewnętrzne. Natomiast do akwa musisz wstawić pompę cyrkulacyjną oraz dwa węże. Nie zajmuje to dużo miejsca, ale dobrym pomysłem jest w tym przypadku filtr zewnętrzny. Wewnętrzny musi mieć spory przepływ a więc jest wielki i zajmuje miejsce. Jak dodasz przewody do chłodziarki i pompę to okaże się że miejsca trochę mało. Musisz też zainstalować deszczownię, bo pompa musi mieć wydajność 1000 - 2500l/h w zależności od chłodziarki (tutaj ok 450 ale jest to pewnie minimum i najprawdopodobniej zalecą około 900l/h), a więc robi spory strumień wody i prądy. Jak widzisz może sie okazać że miejsca tak naprawdę mało. Pamiętaj to, co pisze trzcinka. Im większe akwarium tym lepiej. Z filtrem zewnętrznym też jest lepiej. By go wyczyscic nie trzeba gmerać w środku akwarium. A więc nie stresujemy zwierzaków. Mozna tez łatwo zainstalować deszczownię. Tylko te przewody.
Moja jest o podobnych parametrach i utrzymuje temp 18 st.C. w 120l akwarium przy temp. w pokoju 31st.C. Czas chłodzenia wody z 22 do 18 to około 2-3 godziny w zależności od temp w domu. Jest w pełni automatyczna i naprawdę daje spokój z temperaturą.
Nie polecają Aqua medic, gdyż podobno bardzo szybko się psują, przynajmniej tak powiedzieli mi w 4 sklepach w Warszawie gdzie sami używają chłodziarek.
Tak na marginesie nie mam nic wspólnego z tym sklepem.
W temacie:Chłodziarka?
23 sierpnia 2007 - 13:06
Deszczownia na spokojnie rozbije strumień wody.
Ale ja na twoim miejscu zainwestowałbym w minimum 100l lub większe akwarium. Im więcej wody tym wolniej się będzie nagrzewać. Ponad to będą stabilniejsze warunki chemiczne wody i tobie da więcej spokoju. Będziesz mogła rzadziej chłodzić i podmieniać wodę. Również kupiłbym dobry zewnętrzny lub wewnętrzny filtr. Jeżeli tego nie będzie sama chłodziarka nic nie da. Mając takie warunki, na spokojnie będziesz mogła poczekać rok czy nawet dwa i spokojnie odłożyć środki na chłodziarkę. Ja tak zrobiłem, smoki mi nie chorowały, najpierw zapewniłem "dobre" parametry wody, dobrą filtrację bez prądów wodnych, a dopiero potem chłodziarkę.
Duże akwarium to podstawa (pisała o tym trzcinka -" im mniejsze akwarium tym mniej błędów ono wybacza)", nawet, jeśli będziesz miała chłodną wodę, to w małym akwarium i bez bakterii w filtrze nie zapewnisz prawidłowego cyklu azotowego. Pamiętać musisz, że aksolotle to nie są małe rybki i wydzielają znacznie więcej amoniaku. A to je zabija jako pierwsze. Zasadą jest, że na każde 2,5cm zwierzęcia w akwa musi przypadać co najmniej 9 litrów wody.
Co do chłodziarki trzeba wsiąść pod uwagę to iż ona hałasuje. W dzień to nie przeszkadza, ale w nocy może, jeśli śpisz w tym samym pokoju. Głośność na poziomie starszych komputerów PC.
Ale ja na twoim miejscu zainwestowałbym w minimum 100l lub większe akwarium. Im więcej wody tym wolniej się będzie nagrzewać. Ponad to będą stabilniejsze warunki chemiczne wody i tobie da więcej spokoju. Będziesz mogła rzadziej chłodzić i podmieniać wodę. Również kupiłbym dobry zewnętrzny lub wewnętrzny filtr. Jeżeli tego nie będzie sama chłodziarka nic nie da. Mając takie warunki, na spokojnie będziesz mogła poczekać rok czy nawet dwa i spokojnie odłożyć środki na chłodziarkę. Ja tak zrobiłem, smoki mi nie chorowały, najpierw zapewniłem "dobre" parametry wody, dobrą filtrację bez prądów wodnych, a dopiero potem chłodziarkę.
Duże akwarium to podstawa (pisała o tym trzcinka -" im mniejsze akwarium tym mniej błędów ono wybacza)", nawet, jeśli będziesz miała chłodną wodę, to w małym akwarium i bez bakterii w filtrze nie zapewnisz prawidłowego cyklu azotowego. Pamiętać musisz, że aksolotle to nie są małe rybki i wydzielają znacznie więcej amoniaku. A to je zabija jako pierwsze. Zasadą jest, że na każde 2,5cm zwierzęcia w akwa musi przypadać co najmniej 9 litrów wody.
Co do chłodziarki trzeba wsiąść pod uwagę to iż ona hałasuje. W dzień to nie przeszkadza, ale w nocy może, jeśli śpisz w tym samym pokoju. Głośność na poziomie starszych komputerów PC.
- Terrarium
- → Ogląda profil: Posty: Zbyszek_M
- Polityka prywatności
- Regulamin ·


Znajdź zawartość