Skocz do zawartości

Wesprzyj serwis, wyłącz reklamy  
1 raz na nowej odsłonie? | Problemy z zalogowaniem?


Kędzior

Użytkownik od 04 maj 2006
W tej chwili Niedostępny
Ostatnio aktywny wrz 05 2006 21:27

Moje posty

W temacie:posocznica u żółwia... pomocy!

04 maja 2006 - 12:57

hmmm... nie chiałabym być posądzona o jakąś "antyreklamę" :)
primo... dziękuje za odpowiedzi a przede wszystkim dobre słowo na temat psa :) mam nadzieję że masz racje ale dzisiaj śmigam do weterynarza :) tak na wszelki wypadek :)
co do podłoża... wszystko było w miare w pożądku dopuki żółw był w ciągłym ruchu :) był już leciwy ale bardzo lubił wędrować :) jak zapadł w sen zimowy łebek schował w skorupę i cicho siedział :) niczego był się nie zorientowała- ja na studiach więc to mama przejęła pałeczkę i ona się nim zajmowała Pryskaliśmy go wodą i podawaliśmy to co zwykle mu smakowało ale od jakiegos czasu miał coraz gorszy apetyt i oczy mu napuchły Więc do weta :) Dał kropelki z witaminkami i odesłał do domu bo pewnie apetyt mu zmalał z owodu dłuuugiej i sotrej zimy Niedawno wyjęłam gada coby go umyć, natłuścić i zmienić podłoże (zimą mama to robiła i niczego jak zwykle nie zauważyła :P) wtedy zobaczyłam że na całej szyi i na skórze wewnątrz pancerza ma nagromadzony torf (to świństwo mu się poprzyklejało i zaczęło się rozkładać!:() nic więcej nie mogłam zrobić jak oczyścić pożądnie i do weterynarza 2 tygodnie walczyliśmy- torf wywalony, żółw na gazetach i papierach coby go maksymalnie osuszyć i nagrzewanie, codzienna dawka zastrzyków i ciepłe kąpiele :( Nic nie pomogło a widok był koszmarny :( Nie mam pojęcia czy to bakterie ale podejrzewam że to grzybiczne :( jakie leki podawał też nie wiem bo się kompletnie na tym nie znam :( Chciałam wszytkich przestrzec bo strzeżonego Pan Bóg strzeże :)

W temacie:posocznica u żółwia... pomocy!

07 maja 2006 - 22:56

no nareszcie jakaś sympatyczna odpowiedź... :) bez wrzaskow i wymadrzania :) ludzie...! walka o ogien na tym forum :| tak to wy nikomu nie pomozecie... :|
wyjasniajac... ja nie jestem wielkim znawca ani hodowca... zolwia mialam lat ok 15 i nic sie gadzinie nie dzialo :) duze bydle bylo (ok 13 cm) wypasione i zadbane :) tylko teraz jakos nie wyszlo :| sentyment pozostal ale na razie nie chce miec kolejnego :( wystarczy...
co do torfu... na tym tez sie nie znam ale wydawalo mi sie ze jak znany, ze sklepu zoo, kokosowy, podobno sterylny to wszystko bedzie okey a tu qpa :( czy on czyms zaprawiany...? nie mam pojecia ale (podbno) specjalny dla gadow... :| tyle lat trzymalam zolwia na piasku albo drobym zwirku i nic mu nie bylo a teraz mnie podkusilo i... :( dobrze na tej zmianie nie wyszedl :( jeszcze raz przestrzegam! :)
w kwestii diety... ja przez 15 lat karmilam zolwia zielenina, warzywami i owocami i wszytko bylo w jak najlepszym porzadku :) jadal mniszek, salate, jablka, gruszki, banany, brzoskwinie (nawet slodkie pomarancze skubnal), uwelbial arbuza (slodkie to i soczyste), ogorka i nad wyraz rzucal sie na kwiaty mniszka i truskawki :) i fajny chlopak byl! :) ani krzywicy ani awitaminozy :) wsio jak sie patrzy! :) a miesa ani jajka gotowanego nie jadal bo nie lubil :) wiec wielkie spory na temat bialka mnie troszku przerazaja bo gdybym kilkanascie lat temu to slyszala... :) poczatkujacym hodowcom i pasjonatom to na pewno nie ulatwi :)
pozdrawiam wszystkich krewnych i znajomych krolika :)






© 2001-2025 terrarium.pl. Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są wykorzystywane do emisji spersonalizowanych reklam. Więcej. Korzystając akceptujesz Regulamin.