weterynarz: chętnie bym pojechała do wrocka, ale nie mam teraz takiej mozliwości, pozatym jest zimno, boję się wynosić Platonka na dwór, (tak mu dałam na imię, choć z opisu Dory wynika, że to będzie jednak dziewczynka;) ). od jakiej temperatury mozna? ta pani, u której byłam, nie oglądała żółwia, poszłam jej jedynie zapytać jak można mu pomóc, bo u znajomego pocierał często oczy. powiedziała, że to są zwierzątka niedostępne, że mało można dla nich ogólnie zrobić, z tego wnioskuję, że nie wiele się na tym znała.
zimowanie: boje się hibernować mojego Platonka, bo nie wiem jak to sie robi, nie chcę zrobić mu krzywdy. zdaję sobie sprawę, że powinno się, bo w warunkach naturalnych śpi, ale mam go zbyt krótko i nie czuję się na siłach aby go zimować. może sa jakieś metody, aby go rozbudzać?
co do terrarium, to większego już nie mogę, póki co, bo stoi w takim miejcu, że nie ma szans na więcej przestrzeni, niestety.
dziękuję bardzo Dora
o żywieniu już trochę poczytałam


Znajdź zawartość
Kobieta
