Skocz do zawartości

1 raz na nowej odsłonie? | Problemy z zalogowaniem?


- - - - -  
Warunki w zoo



  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć
4 odpowiedzi na ten temat

#1 docfaq W hodowli

docfaq
  • Pomocny
  • Z nami od: 608 dni
  • Polska / Mazowieckie / Warszawa
  • Płeć: Mężczyzna

Napisany 27 lipiec 2018 - 20:37



Cześć, 

 

chciałbym się Was zapytać o to, jak oceniacie warunki, które zwierzętom zapewniają różne ogrody zoologiczne (chodzi mi o gady)? Do przemyśleń na ten temat skłoniła mnie niedawna wizyta we wrocławskim zoo, gdzie podziwiałem niespotkane dotąd gatunki. 

 

Ogólnie według mnie rozmiary zbiorników w większości wydawały mi się odpowiednie, a nawet znacznie przekraczające potrzeby (oczywiście zdaję sobie sprawę, że najlepsza jest nieograniczona przestrzeń). Zwierzęta wyglądały na mniej więcej zdrowe, choć wielu gatunków wcześniej nie widziałem, także mogę się mylić. Moje wątpliwości wzbudziły jednak kwestie naświetlania UVB, suplementacji oraz łączenia gatunków. 

Po pierwsze, wydaje mi się, że większość zbiorników nie posiada lamp emitujących UVB, mimo przetrzymywania w nich zwierząt, które ich wymagają. Głównie za oświetlenie służyły świetlówki Fluora Osrama oraz lampy wyglądające na HID używane do oświetlania boisk i innych tego typu obiektów (modelu niestety nie udało mi się podejrzeć). Zdarzały się również lampy Power Sun i ReptiSun Zoo Meda, przy czym te drugie to chyba raczej jako placebo, biorąc pod uwagę odległości. Również te MVL ze względu na wielkości terrariów wydawały mi się niewystarczające - zwierzęta znaczną część czasu przebywały poza wyspą ciepła. Co o tym myślicie lub wiecie? Czy ogrody zoologiczne stosują jakieś okresowe naświetlania czy co? 

Po drugie, nie zauważyłem, by pokarm biegający po zbiornikach lub znajdujący się w miseczkach (w przypadku pokarmu roślinnego) był posypany jakimiś preparatami. Czy ogrody zoologiczne stosują doustne podawanie preparatów witaminowych? Wiecie coś na temat suplementacji? 

Po trzecie, zauważyłem, że ogrody zoologiczne chętnie łączą gatunki, nawet te pochodzące z różnych regionów globu. Pewnie mają na to wpływ powody ekonomiczne oraz logistyczne i ogólnie jestem zwolennikiem takich projektów, ale te, które widziałem, wzbudziły moje wątpliwości. Czy wiecie coś na ten temat? Czy ogrody zoologiczne upewniają się, że połączenia są trafione i reagują w razie problemów? Jak Wy oceniacie widziane połączenia? 

 

Prosiłbym też o Waszą ogólną opinię na temat ogrodów zoologicznych i warunków, które zapewniają hodowanym zwierzętom, ponieważ dotąd zwiedzałem je bezkrytycznie, ciesząc się z możliwości zobaczenia niesamowitych stworzeń. Ostatnia wizyta była pierwszą "świadomą", podczas której przyglądnąłem się również zapewnionym warunkom, szukając inspiracji dla własnych projektów, dlatego wyrobionego zdania na te tematy jeszcze nie mam. 






#2 MikeB

MikeB

    Pomocny wszechkolwiek

  • Pomocny
  • Z nami od: 3075 dni
  • Canada
  • Płeć: Mężczyzna

Napisany 28 lipiec 2018 - 19:14

Ciekawy temat. Pracowalem kiedys we Wroclawskim Zoo podczas wakacji dekady temu. W tym czasie szefem sekcji byl Dr Ryszard Bielawski. Ogrodem rzadzila pani magister. 

Wtedy juz wiadomo bylo, ze gady wymagaja ultrafioletu, lecz szczegoly jakiego, jak duzo niestety nie byly znane. Pamietam probe doswietlania legwanow zielonych kwarcowka do opalania. Zdaje sie, ze zarzucono dalsze proby. 

Lampy rteciowe w krokodylarni na pewno emitowaly wlasciwe pasmo UVB, ale niestety tylko tam. W obrebie klatek wystawowych w gadziarni juz uvb nie bylo. 

Zwierzeta wygladaly dobrze, aczkolwiek pamietam osobniki z krzywica, bedaca na pewno skutkiem braku odpowiedniej ( a wowczas nieznanej) supplementacji. 

Sukcesy rozmnozeniowe byly rzadkie ( za wyjatkiem krokodyli I wezy).

Karmiono glownie macznikiem, w malej ilosci swierszczem oraz karakami. W duzych klatkach dziko pleniace sie karaczany amerykanskie I prusaki stanowily dodatkowe urozmaicenie diety. W lecie takze trzymalismy gasienice jedwabnika, co na pewno bylo duzym urozmaicenie monotonnej skad inand diety. Jak jest dzisiaj, nie wiem. Z twojego opisu wynika jednak, ze pomimo wielkiego skoku w wiedzy na temat trzymania gadow niewiele tego dociera do ludzi  odpowiedzialnych za tworzenie odpowiednich warunkow.

Spotkalem sie ze swoista postawa w wielu ogrodach zoologicznych, gdzie management uwaza, ze tylko oni wiedza najlepiej, tylko oni sa w stanie zapewnic wlasciwe warunki , bo oni to profesjonalisci, a reszta to tlum I profani. 

Oczywiscie trudniej o bardziej bledna ocene faktow. No, ale tak juz jest. W prywatnych rekach herpetokultura kwitnie. Dzieje sie duzo wiecej , duzo szybcie I bardziej efektywnie. Przy gatunkach, ktore ogrody zoologiczne opiewaja jako oszalamiajace sukcesy hodowlane, prywatni breederzy juz dawno "zaliczyli" to stadium. 

Z drugiej strony, nalezy pamietac, ze instytucje nie sa tak adaptacyjne jak inicjatywa prywatna I komercja. W przypadku komercyjnej hodowli wyznacznikiem sukcesu miedzy innymi jest ilosc I jakosc rozmnozonych zwierzat, Jak sie nie produkuje, to sie wypada z gry. Wiec w czolowce sa ludzie, ktorzy wiedza co robia. Rynek decyduje o sukcesie. 

W przypadku instytucji  funkcja kuratora jest z nadania, I podlega weryfikacji znacznie mniej ostrej niz prawa rynkowe. Wiec jesli nominacja pada na kumata osobe jest dobrze, jak pada na mniej ogarnieta, to czasami skutki sa oplakane. 






#3 docfaq W hodowli

docfaq
  • Pomocny
  • Z nami od: 608 dni
  • Polska / Mazowieckie / Warszawa
  • Płeć: Mężczyzna

Napisany 31 lipiec 2018 - 14:36



Czyli ogólnie ogrody zoologiczne nie zapewniają odpowiednich warunków, mimo takiej możliwości? Wiesz w takim razie, jak to jest u nich ze śmiertelnością i częstotliwością występowania jakiś defektów?

I wiesz, jak jest z tym łączeniem gatunków? Zwracają uwagę na to czy pozostawiają własnemu losowi?






#4 MikeB

MikeB

    Pomocny wszechkolwiek

  • Pomocny
  • Z nami od: 3075 dni
  • Canada
  • Płeć: Mężczyzna

Napisany 01 sierpień 2018 - 17:11

Nie mozesz uogolniac. Stwierdzenie Ogolnie ogrody zoologiczne nie zapewniaja odpowiednich warunkow jest bledne. Sa takie ktore zapewniaja i takie ktore moga poprawic warunki jakie maja. AZA.org jest organizacja zajmujaca sie wystawianiem akredytacji ogrodom zoologicznym. W kazdym panstwie  posiadajacym ogrody zoologiczne nalezacym do tej organizacji istnieje jej filia ktora sprawuje nadzor nad ogrodami zoologicznymi. To u nich nalezy sie starac o akredytacje. Aby ja otrzymac nalezy splenic surowe warunki. Taka akredytacje mozna tez stracic jesli nie przestrzega sie warunkow wytyczonych przez organizacje. Jesli uwazasz , ze jakis ogrod nie zapewnia wlasciwych warunkow, warto sprawdzic jaki ma status I czy ich akredytacja jest wazna. W przypadku wykrycia niedociagniec, placowka bedzie miala czas aby dokonac zmian albo utraci akredytacje I wszystkie wiazace sie z nia przywileje. 

 Tak sprawa wyglada w Stanach I w Kanadzie. Wiele Ogrodow na swiecie nalezy do tej organizacji, niestety nie wiem jak jest to w Polsce. 

To co pisalem o wroclawskim Zoo to jeszcze czasy komuny I rezimu Gucwinskich. To co bylo niekoniecznie ma odzwierciedlenie w stanie obecnym. 






#5 docfaq W hodowli

docfaq
  • Pomocny
  • Z nami od: 608 dni
  • Polska / Mazowieckie / Warszawa
  • Płeć: Mężczyzna

Napisany 06 sierpień 2018 - 15:05

Rozumiem. 

 

Ktoś inny ma jakąś opinię na temat obecnych warunków w ogrodach zoologicznych? 







0 terrarystów przegląda to forum

0 zarejestrowanych terrarystów, 0 gości, 0 anonimowych terrarystów





© 2001-2019 Copyright by terrarium.pl. Korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies (punkt 1.8 regulaminu).