Niedawno mój Anolisek zrzucał skórę i wszystko było OK, aż do czasu kiedy nad okiem został mu malutki kawałek. Przy pierwszym oku zeszło bez problemu (pomagał sobie pazurkami).
Najpierw czekałem myśląc "może sobie poradzi". Później zwiększyłem trochę wilgotność, ale też nic. Co zrobić ? Wolałbym go nie łapać i mu to "odrywać" (drastycznie mówiąc).
P.S. Nie śmiejcie się, bo to pewnie żaden problem.
Najpierw czekałem myśląc "może sobie poradzi". Później zwiększyłem trochę wilgotność, ale też nic. Co zrobić ? Wolałbym go nie łapać i mu to "odrywać" (drastycznie mówiąc).
P.S. Nie śmiejcie się, bo to pewnie żaden problem.


Ten temat jest zablokowany
