Witam, może w końcu dostanę odpowiedź na dłuższy czas irytujące mnie pytanie, od jakiegoś czasu obserwuję mojego pytona bardzo uważnie i pierwsze zmiany na jego łuskach czymkolwiek one są zaobserwowałem na początku stycznia ale z powodu zdjęć (zdj 1, 2) nikt nie mógł mi opowiedzieć na moje pytanie, spotkałem się jedynie z prośbą zrobienia lepszych fotek i domniemaniami iż może być to wywołane roztoczami z których pozbyciem się walczyłem, oraz poparzeniem które wykluczyłem (matę podłączoną do termostatu mam ustawioną na 32 i jest ona podklejona od dołu szklanego terrarium które znajduje się w pokoju o dziennej temp 19 stopni a nocnej 17) dziś udało mi się zaobserwować kolejne miejsca na skórze i zrobiłem zdjęcia które w końcu po wielu próbach i nachyleniem światła lampki wyszły wyraźnie (zdj 3, 4) powiedzcie mi co to takiego może być? Dodam iż wąż zakopał się po ostatnim poniedziałkowym karmieniu pod ręczniki papierowe i siedzi tam do teraz i mimo moich dzisiejszych pierwszych od tego czasu oględzin nie wykazał żadnego zainteresowania moją osobą ani tym że odkryłem go w celu sprawdzenia co zawsze robił, martwię się o niego a ponieważ jestem świeżym terrarystą sam nie umiem rozpoznać co to jest a nie mam weta w mieście który chociaż raz miałby wcześniej styczność z wężami..
Powiększenie


Znajdź zawartość
Mężczyzna

