Skocz do zawartości

Wesprzyj serwis, wyłącz reklamy  
1 raz na nowej odsłonie? | Problemy z zalogowaniem?


Kolos92

Użytkownik od 15 gru 2015
W tej chwili Niedostępny
Ostatnio aktywny gru 14 2025 13:41

Moje tematy

Python regius

21 stycznia 2016 - 20:54

Witam, może w końcu dostanę odpowiedź na dłuższy czas irytujące mnie pytanie, od jakiegoś czasu obserwuję mojego pytona bardzo uważnie i pierwsze zmiany na jego łuskach czymkolwiek one są zaobserwowałem na początku stycznia ale z powodu zdjęć (zdj 1, 2) nikt nie mógł mi opowiedzieć na moje pytanie, spotkałem się jedynie z prośbą zrobienia lepszych fotek i domniemaniami iż może być to wywołane roztoczami z których pozbyciem się walczyłem, oraz poparzeniem które wykluczyłem (matę podłączoną do termostatu mam ustawioną na 32 i jest ona podklejona od dołu szklanego terrarium które znajduje się w pokoju o dziennej temp 19 stopni a nocnej 17) dziś udało mi się zaobserwować kolejne miejsca na skórze i zrobiłem zdjęcia które w końcu po wielu próbach i nachyleniem światła lampki wyszły wyraźnie (zdj 3, 4) powiedzcie mi co to takiego może być? Dodam iż wąż zakopał się po ostatnim poniedziałkowym karmieniu pod ręczniki papierowe i siedzi tam do teraz i mimo moich dzisiejszych pierwszych od tego czasu oględzin nie wykazał żadnego zainteresowania moją osobą ani tym że odkryłem go w celu sprawdzenia co zawsze robił, martwię się o niego a ponieważ jestem świeżym terrarystą sam nie umiem rozpoznać co to jest a nie mam weta w mieście który chociaż raz miałby wcześniej styczność z wężami..


Powiększenie


Mój pyton dostał roztoczy

31 grudnia 2015 - 17:21

Data zakupu: 17.12.2015

Wiek/Wykluty: 20.06.2015
Pochodzenie: CB [osobnik urodzony w niewoli]
Długość ciała: Ciężko mi powiedzieć bo jeszcze nie mierzyłem swojego Bazyla dokładnie ale w przybliżeniu 60-80cm
Waga: Nie ważyłem ale jest dobrze karmiony co widać na zdjęciach
Liczba osobników w terrarium: 1
Płeć: Samiec
Wielkość terrarium: 60/30/30
Rodzaj podłoża: wióry bukowe wcześniej / aktualnie ręczniki papierowe
Temperatura: Ustawiona na termostacie 30 stopni (na termometrze akwariowym położonym na dnie terrarium pokazuje od 23-25)
Wilgotność (w %): 65-70
Oświetlenie: brak
Żywienie: myszy
Ostatnia wylinka: dokładnej daty nie znam ale z tego co wiem od hodowcy który sprzedał mi węża wiem że na początku grudnia
Badanie kału/wynik (data wykonania i diagnoza postawiona przez lekarza weterynarii): 16.07.2015

Opis problemu:

 


Witam, jestem posiadaczem a zarazem początkującym hodowcą młodego pyton regius bandet, jakiś czas temu zauważyłem na dnie zbiornika z wodą włożonego w terra małe żyjątka(roztocza) poza tym wąż zrobił się ożywiony bardziej niż dotychczas(pewnie te roztocza go drażnią, swędzą? nie wiem jak to działa) a z racji tego iż mieszkam w bardzo małym mieście to nie mam weterynarzy którzy znali by się na wężach, od razu poszedłem więc do zoologicznego po poradę do hodowcy od którego zakupiłem węża tam powiedzieli mi żebym się nie martwił i zostawił Bazyla( mój pyton) a zostanie on spryskany specjalnym środkiem do gadów typowo na roztocza niestety nazwy tego preparatu nie znam ( hodowca to bardzo miły pan od którego zaczerpnąłem wiele pozytywnym rad i wskazówek jak postępować z wężem, poza tym nasłuchałem się wiele pozytywnych opinii o nim więc po rozmowach z nim nabrałem do niego zaufania) a następnego dnia mogę go już odebrać, tak więc zrobiłem wróciłem do domu bez Bazyla, powyciągałem wszystko z terra, zaniosłem je pod prysznic a moja kobieta dokładnie je wyczyściła spryskując gorącą wodą i szorując, następnie spryskując płynem do szyb znów starannie szorując czyszcząc każdy szczegół w raz z dziurkami w wentylacji, po tym zabiegu jeszcze raz zalała wodą szorując i na końcu płucząc i wycierając na sucho( dotyczy się to również kryjówki zrobionej z doniczki oraz pojemnika z wodą). Następnego dnia rozścieliłem z ręczników papierowych podłożę, nagrzałem matę, włożyłem kryjówkę i poszedłem po Bazyla. Od hodowcy dostałem informacje oraz instrukcje, wąż został spryskany i mam włożyć go do terra, wyjąć pojemnik z wodą który mogę włożyć po 2 dniach odbioru, oraz po 2-3 dniach zmienić warstwę podłoża na których miały być martwe roztocza, niestety roztocza nie opuściły mojej gadziny, na papierze zobaczyłem tylko jedno martwe roztocze oraz z 2-3 żywe które przez okres obserwacji weszły na Bazyla, dziś nie mogłem nigdzie od nikogo uzyskać porady i pomocy ( w weterynarii odmówili ponieważ trwał zabieg a mieli otwarte do 13 i nie mieli na stanie IWERMEKTYNY 1% którą chciałem zakupić i spryskać Bazyla) a hodowca pomoże mi dopiero w sobotę. Widząc zwierze osowiałe i pełzające po nim roztocza wpadłem na pomysł który wyczytałem, udzieliłem mu kąpieli w wodze o temp: 30 °C i moczyłem go 30-40 min aż woda spadła do temp 23 stopni, między czasie obserwując tonące roztocza, troszkę ich było, pod koniec Bazyl załatwił się w wodze oddając mocz i kał po czym zrobił się bardzo energiczny i sam uciekał z miski w każdy możliwy sposób, wyciągnąłem go więc na ręczniki by się wytarł i osuszył po czym włożyłem do terra wcześniej zmieniając ręczniki na nowe ( na starych znalazłem więcej żyjących roztoczy) wcześniej wyjmując już tylko kryjówkę która tam została . Odniosłem wrażenie że sprawiło mu to ulgę nie wiem tylko czy z powodu wypróżnienia się czy z powodu zabitej pewnej ilości roztoczy, póki co nie zaobserwowałem na nim tych robaczków i powiem szczerze że naczytałem się tyle że już czasem jak go obserwuję, oświetlam latarką w celu sprawdzenia to sam dostaję porycia i nie wiem czy to jego ubarwienie na ciele i malutkie czarne plamki czy roztocza. Jutro zamierzam go dokładnie obejrzeć jak i również ręczniki papierowe na których Sobie odpoczywa. W terrarium nie ma teraz niczego poza ręcznikami, termometrem oraz wilgociomierzem, czy to dobrze że pozbawiłem go kryjówki i pojemnika na wodę ? ( boje się że mogą być na nich roztocza mimo mycia). Proszę pomóżcie i doradźcie mi co mam robić, jak wyleczyć mojego Bazyla, jak pozbyć się tych pasożytów raz na zawsze.

 

PS: Dodam że mieszkam w zimnej kawalerce, więc ociepliłem swoje terrarium styropianami obwiniętymi w sreberko żeby zwiększyć wydajność trzymania ciepła w środku a do górnej wentylacji przykleiłem zakupiony wcześniej jak najcieńszy bandaż który będzie hamował zbieranie i wpadanie do środka kurzy a nie powinien zmienić obiegu powietrza, czy to dobre rozwiązania?

 

Dołączam zdjęcia które mogą pomóc i proszę o szybkie rady i wskazówki oraz przepraszam za interpunkcje ale opisałem wszystko co przyszło mi do głowy w nerwach o zdrowie Bazyla i szybkim tempie, czekam i liczę na was oraz życzę wszystkim zdrowego i szczęśliwego nowego roku i oby wasze gady nigdy tego badziewia nie złapały!







© 2001-2026 terrarium.pl. Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są wykorzystywane do emisji spersonalizowanych reklam. Więcej. Korzystając akceptujesz Regulamin.