Witam, w sobotę po powrocie z pracy zauważyłem, że terrarium jest puste, choć mam zamek na drzwiczkach wąż musiał przedostać się przez ok. 1cm szparę między szybami. Mam Lampropeltis mexicana greeri ok. pól roku, 50-55 cm długości. W terrarium jest już od kilku miesięcy i nigdy wcześniej nie uciekł, tzn. próbował ale z marnym skutkiem. Przeniosłem terrarium (80x40x40) na podłogę aby mógł ewentualnie wejść do niego gdy będzie mu za zimno lub za sucho. Przeczesałem całe mieszkanie ale go nie znalazłem. Jestem na 99% pewnien, że wąż jest w mieszkaniu bo nie otwieram okien gdy mnie nie ma, a drzwi są otwarte tylko gdy wchodzę/wychodzę. Pytanie: czy takie zaginięcie trzeba gdzieś zgłaszać?
P.S. Czy znacie jeszcze jakieś dobre sposoby na znalezienie węża? Reklamówki przy ścianach i osesek zostawiony na noc nic nie dały. Jeszcze jedno pytanie: ile czasu może leżeć rozmrożona myszka w terrarium zanim nie będzie nadawała się dla węża? Chcę zostawić jedną w terrarium aby go zwabić i nie wiem co jaki czas wymieniać ją.