No właściwie tak, ale byłam dosyć niedawno z nim u weterynarza w innej sprawie i sporo na niego wydałam, więc nie mam obecnie funduszy za bardzo i tak myślałam, że może by dało radę to w domu czymś wyleczyć? Na przykład do różnych ran zawsze sprawdzał się tribiotyk, ale w tym przypadku to właśnie nie wiem czego by można użyć ...
Niestety w mojej miejscowości (Włocławek) nie ma żadnego gadziego weterynarza. Pojechałam do mojego stałego weterynarza, ale on nie za bardzo zna się na wężach.. Gdy ostatnio byłam u niego z wężem w sprawie rany, polecił mi smarować maścią "Pana Veyxal" i w tym przypadku też mi doradził nią smarować. Jeśli za 2 tygodnie nic się nie zmieni, to on może mi jedynie polecić weterynarza z Płocka.. także nie wiem jak się sytuacja rozwinie. W każdym razie w terra zalęgły mi się muszki, będę musiała chyba ziemię wyparzyć, żeby pozbyć się tego cholerstwa . Wąż ostatnio jakiś niemrawy, może mi się tylko wydaje,ale siedzi tylko w wodzie, albo w kryjówce.