Cześć,
W związku z pojawieniem się reportażu o dawnej zbrodni na Katarzynie Zawadzie i uniewinnieniu domniemanego sprawcy pojawiają się poszlaki, które bardzo silnie prowadzą w kierunku nieżyjącego już Leszka Lisa. Przeczesując różne fora mogę stwierdzić, że wiele osób wypowiada się o nim jako o człowieku o niesłychanej wiedzy. Niemniej jednak zewsząd pojawiają się sygnały, że był człowiekiem bardzo niestabilnym emocjonalnie, sam wielokrotnie miał inscenizować odłów egzotycznego zwierzęcia w Krakowie. Miało być to jego sposobem na jednoczesny zarobek i legalizację zwierzęcia, które było nielegalnie zakupione bez stosownej dokumentacji.
Wątek o śmierci hodowcy był dosyć popularny na tym forum, co więcej córka samego Pana Leszka wypowiedziała się w tym wątku. https://www.terrarium.pl/topic/59763-leszek-lis-nie-zyje/page-3#entry1067443
Według opinii ekspertów oraz osób znających tego hodowcę prywatnie, był w stanie i miał skłonności, by dokonać takiej zbrodni. Jakie jest Wasze zdanie? Nieżyjącemu łatwo stawia się zarzuty, ale z uwagi na jego ścisłe powiązania z Policją nie brano go pod uwagę, a on sam był sygnalistą i kilkukrotnie wskazywał na Roberta Janczewskiego, którego proces był jeszcze mniej zasadny niż słynny proces Tomasza Komendy.
Znalazłem również informacje, że Leszek był alkoholikiem i wiadomo, ze znęcał się nad swymi partnerkami. Robił też dziwne zdjęcia kobietom w różnych pozach z gadami.


Znajdź zawartość
Mężczyzna
