Podłącze się, bo mam podobny problem Moje samice są w jednym terrarium już prawie 3 rok, nigdy wcześniej się nie gryzły. Ja "odziedziczyłam" je po kimś, kto już nie mógł się nimi zajmować. Od marca są więc w innym terrarium, ale przez cały ten czas żyły w zgodzie. Teraz zauważam, że wieczorami dochodzi do bójek między dwoma samiczkami. W ich życiu zmieniło się właśnie to, że dołączył do nich samiec, jedna samiczka jest już po złożeniu swoich pierwszych jajek - i to ona atakuje. Czy dołączenie samca też może być przyczyną wywołania takiego zachowania wśród samic? Czy też powinnam odłączyć gekony od siebie, czy na razie obserwować? Czy zmiana terrarium mogła mieć wpływ na wystąpienie tych bójek (mimo że krótko po przeniesieniu naprawdę nie miało to miejsca)? Podpowiedzcie proszę w czym szukać przyczyny.
Tak tak, oczywiście będę je obserwować. Obserwuje je teraz zawsze kiedy mogę, boję się tylko, że to skończy się utratą ogona przez jedną z tych dwóch samic. Z tego co zauważyłam, to jest bardzo stresująca sytuacja dla każdej z nich - atakująca, jak tylko zmieniam żarówkę na niebieską zaczyna chodzić i szukać, reaguje na byle odgłos, tak jakby pilnowała, żeby na jej terytorium nikt nie wszedł (to pewnie jest związane z tym, że to właśnie ona złożyła niedawno jajka, ale złożyła je jakieś trzy tygodnie temu, a dopiero teraz jest taka niespokojna, wcześniej nawet nie zauważyła, że tych jajek w pojemniczku z wermikulitem nie ma); a poszkodowana nie może sobie po terrarium pochodzić, bo zaraz jest atakowana. Zauważyłam też, że tak jak kiedyś te dwie samice leżały bardzo blisko siebie - mogły nawet dzielić jedną kryjówkę razem, tak teraz przy jakimkolwiek zbliżeniu dochodzi właśnie do starć - jedna atakuje, a druga zaraz w popłochu ucieka. Ale o dziwo, atakująca samica dzieli teraz kryjówkę z samcem, który dołączył.
Takie zamieszanie się w terrarium zrobiło :/
Poobserwuję jeszcze kilka dni, a jeśli sytuacja się nie zmieni, to zrobię tak jak mówisz Saillemia. Dziękuję.