Skocz do zawartości

Wesprzyj serwis, wyłącz reklamy  
1 raz na nowej odsłonie? | Problemy z zalogowaniem?


stelmach

Użytkownik od 28 kwi 2008
W tej chwili Niedostępny
Ostatnio aktywny maj 05 2008 09:47

Moje posty

W temacie:brak apetytu czerwonolicego

29 kwietnia 2008 - 10:18

Witam
Na początku dziękuję za wskazanie artykułu, który w znaczący sposób poszerzył moją skromną wiedzę z dziedziny karmienia żółwi. Zacznę od urozmaicenia diety, na którą do tej pory składały się:
1) suszone krewetki
2) ryby
- niestety filety (min panga)
- głupiki, które traktował bardziej jako zabawę (po ich „rozczłonkowaniu’ tracił dalsze zainteresowanie nimi )
3) gammarus
4) biorept
5) sporadycznie kawałki fileta drobiowego ( Z TYM KONIEC !)
Jeżeli chodzi o roślinność akwariową to nie zauważyłem aby ją konsumował, za to rozrywał z zapamiętaniem (-: , co powodowało konieczność częstego jej uzupełniania.
Pojawią się zatem elementy „bardziej żywe”: ślimaki, dżdżownice itp.
Co do teorii spożycia przez żółwia czegoś „niestosownego” poza obszarem terrarium, to choć jest niewykluczona (świadczy o tym choćby fakt tak nagłego zaniku apetytu) to wydaje się mało prawdopodobna (jego wygląd i zachowanie w żaden sposób nie sugerują pogorszenia się stanu zdrowia, niewielkie mieszkanie jest utrzymywane w przesadnym porządku – naprawdę (-: , a i wszak przyjmowanie pokarmu odbywa się w środowisku wodnym. Patrząc na to z innej strony żółw zawsze będzie „narażony” na złakomienie się na coś , co nie jest mu przeznaczone, nawet jeżeli przyjmiemy, że „wyjścia” z terrarium ograniczamy do minimum, czyli tych krótkich „spacerów”, które podobno zaleca się celem utrzymania ich w dobrej kondycji. Pomijam już ewentualność kontaktu z „prawdziwą” naturą.
„Dziwne” zachowanie ma może źródło w jego dotychczasowej historii, co do której mam tylko szczątkowe informacje, otóż został on podobno zabrany od osobnika, który „hodował” stworzenie w akwarium o rozmiarach niewiele większych od rozmiarów żółwia !!!
Niewiele też mogę napisać o jakości i częstotliwości karmienia, kto wie może działał w „systemie” dokarmiania „od czasu do czasu”, stąd po okresie wzmożonego łaknienia następuje przerwa w przyjmowaniu pokarmu (aczkolwiek poprzednia właścicielka nie potwierdziła tego przypuszczenia – przebywał u niej przez 0,5 roku).
To może też w jakiś sposób tłumaczyć specyficzne (traumatyczne?) odruchy po umieszczeniu go w terrarium, którego zdjęcia (jak i samego zainteresowanego) przesyłam
Dodany obrazek
Dodany obrazek
Dodany obrazek
Dodany obrazek
Dodany obrazek

– będę wdzięczny za wszelkie krytyczne uwagi .
Informacje „eksploatacyjne” :
-woda wymieniana raz w tygodniu (kranówka odstawiona na min 24h)
- temperatura wody utrzymywana na poziomie 24 – 26 °C
- przy zmianie wody jednoczesne płukanie kamieni i mycie filtra
- oświetlenie w trzech opcjach (dzienne – jarzeniowe, dodatkowe do „kąpieli słonecznych” oraz tryb nocny – stonowany fiolet)
Prawdopodobnie musi skończyć się wizytą u weterynarza, ale mam mieszane uczucia po wcześniejszym wysłuchaniu rad tzw. znawców tematu (stąd prośba do Was jako praktyków i miłośników tych pięknych stworzeń) a o „bardzo dobrej !” sałacie to już słuchać nie mogę – prawdopodobnie sam przestanę ją jeść (-:
Jeszcze raz bardzo dziękuję za poświęcenie czasu i uwagi oraz wszelkie cenne wskazówki
pozdrawiam serdecznie
stelmach






© 2001-2026 terrarium.pl. Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są wykorzystywane do emisji spersonalizowanych reklam. Więcej. Korzystając akceptujesz Regulamin.