Dobra, to był żart
Tak serio to dzisiaj przychodze do pokoju, patrze, a tu moja green lady lnieje
Przechylilem moczbox aby miala wiecej miejsca a ona wtedy spadla! No pieknie, wykrzywiona i jeszcze spadla! pieknie! Juz mialem ja w do lodowki wsadzic kiedy zauwazylem ze jeszcze sie rusza i o dziwo wychodzi z pancerzyka.
Wylinke przeszla prawidlowo!
Teraz konsumuje komara, ale jej glowa wciaz jest tata...jakby u labedzia
Moral z tego taki ze nie wolno spisywac modlichy na straty do czasu az zacznie gnic!
Ps. Okazalo sie ze to samczyk i mam teraz parke!


Znajdź zawartość
Mężczyzna


