Brzmi jak ciężkie zadanie. Nie wydaje mi się, żeby technologia pozwalająca na dozowanie żywego pokarmu istniała. Do tej pory spotkałam się tylko z automatycznym podajnikiem jedzenia dla rybek. Lepiej nie próbuj używać takiego urządzenia z karmówką, bo trzymanie zwierząt w tak małej przestrzeni jest niehumanitarne. Automatyczne dozowanie ma też taki mankament, że maszyna nie sprawdza, czy poprzednie porcje pokarmu zostały spożyte, więc może zajść sytuacja, w której maszyna będzie wypełniać terrarium karmówką, która nie zostanie zjedzona (a w przypadku np. mączników może być to niebezpieczne). Moim zdaniem automatyzacja nie jest najlepszym wyjściem, ale dobra wiadomość jest taka, że ptaszniki nie muszą jeść bardzo często. Jeżeli mimo to martwisz się, że pająk będzie głodny podczas Twojej nieobecności, to możesz spróbować lekko obniżyć temperaturę w terrarium, co spowolni jego metabolizm.


Znajdź zawartość
Kobieta
