Dziękuję Wam wszystkim, w szczególności agie i Deore.
Sytuacja przedstawia się tak:
Odrazu, kiedy pojechałam do weterynarza, na kloakę został założony szew, więc nie wypada.
Weterynarz dał mi maśc na odnowienie tkanek pod nazwą Synulox L.C i antybiotyk podawany do pyska [nazwy nie mam].
Jedzenia w postaci zwykłej i papkowej nie przyjmuje - wypluwa.
Dostaje najlepsze [według pana w sklepie zoologicznym] witaminy dla gadzich i wodę.
Odzyskał siły na tyle, żeby ze mną walczyc, kiedy chcę mu podac antybiotyk albo witaminy
Jednak dalej jest słaby i jego życie stoi pod znakiem zapytania...
Moze napisze tylko tyle, ze zdjecie bez ramy mam rowniez, jednak zdjecia pozbawione kontrastu sa zaiste nudne, monotonne, oklepane.
Jednakze zdjecie 2 jest rzeczywiscie dobre i zaluje, ze nie wygralo.