Wczoraj wieczorem, gdy wróciłam po pracy siedzial pod korkiem, tuż przy samym wilgotnym podłożu, co robi rzadko i dziś niespodzianka, resztka wylinki z ogona, widzę, że nigdzie indziej mu nie zalega na ciele.
Także myślę, że to był mix i przeprowadzki i wylinki, ale to u mnie wręcz standard, że zwierzaki wylinkują od razu po kupnie
https://zapodaj.net/plik-mblIiDjQgB
Już jestem spokojnjesza, mam nadzieję, że na dniach ruszy jedzenie


Znajdź zawartość
Kobieta
