Przeniosłam ślimaczki jak zauważyłam,że już chodzą w jamce wykopanej w torfie i zjadły swoje skorupki. Może to jednak za wcześnie? Z wilgotnością bywało różnie,ale od momentu jak posadziłam je na sałacie,zupełnie się nie ruszają:/ Jak im najlepiej podwyzszyc temp (czy trzeba żarówkę albo kabel?)?
Dzięki za pomoc:-) Widziałam jak już jeden ślimak wyszedł ze skorupki,więc może reszta też zechce;-) Aktualnie trzymam je na włóknie,ale widziałam,że niektórzy mają puste spody..Czy to nie jest lepsze dla małych ślimaczków? Pozdrawiam:-)