Skocz do zawartości

Wesprzyj serwis, wyłącz reklamy  
1 raz na nowej odsłonie? | Problemy z zalogowaniem?


mar_ker

Użytkownik od 02 lut 2006
W tej chwili Niedostępny
Ostatnio aktywny lut 28 2006 17:52

Moje posty

W temacie:Chory Jemenek osowiał i stracił siły. Prosze o pomoc.

02 lutego 2006 - 19:20

Jeśli chodzi o witaminki, to 2 razy na tydzień posypuje świerszcze (które potem zjada) zestawem witamin który kupiłem w sklepie terrarystycznym.
Jeśli chodzi o promienie UV to zapewnia jes żerówka SUN GLO TIGHT BEAM 50 W

W temacie:Chory Jemenek osowiał i stracił siły. Prosze o pomoc.

02 lutego 2006 - 22:21

Kamek dostaje witaminki VitamixREP, wapna do tej pory mu nie podawałem :|
Pojony jest świeżą wodą z pipetki, kilka razy dziennie. Oczka ma bystre, kręci nimi na wszystki strony, żadnych zmian krzywicznych nie zauważyłem. Problemem jest jego brak apetytu, wydaje mi się że właśnie przez to jest taki słaby. Obserwuje świerszczyki ale nie poluje na nie. Innego pokarmu nie rusza, dawałem mu mandarynki, banany ale nie był nimi zainteresowany (je tylko to co się rusza). Napiszcie w jakiej formie mam podawać mu to wapno i w jakich ilościach.

W temacie:Chory Jemenek osowiał i stracił siły. Prosze o pomoc.

02 lutego 2006 - 22:40

Woda jest ze sklepu "życiec zdrój niegazowana"
Zdjęcie postaram się umieścić jak najprędziej, musze tylko pożyczyć aparat.
Napisz coś więcej o tej sepi, co to jest i jak to podować skoro on nie rusza niczego co sięnie rusza.

W temacie:Chory Jemenek osowiał i stracił siły. Prosze o pomoc.

02 lutego 2006 - 23:03

Napisałem już wcześniej że kamek, nie ma sił na polowanie, więc ścieranie szkieletu mątwy i posypywanie nią świerszczy nic nie da.
Są jakieś inne sposoby by podawać mu pokarm i witaminki?
Jak zmusić go by otwarł pyszczek i wreszcie coś zjadł?

W temacie:Chory Jemenek osowiał i stracił siły. Prosze o pomoc.

03 lutego 2006 - 08:35

Noc spędził leżac na listku.
Teraz wziąłem go na ręce i zauważyłem że jego stan się pogorszył.
Nie umie unieść na łapkach. Praktycznie cały czas leży na brzuszku.
Obawim się, że macie racje z tą krzywicą, tylne "kolana" są jakoś tak dziwne wygięte.
Obawiam się że wizyta u weterynarza i samo leczenie może być bardzo drogie, mam recje?
Nie chce żeby biedak się męczył przez moją głupote:(
Jest jakaś szansa, że uda mi się go samemu odratować?
Jeśli tak to co mam robic?






© 2001-2026 terrarium.pl. Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są wykorzystywane do emisji spersonalizowanych reklam. Więcej. Korzystając akceptujesz Regulamin.