Ale mimo wszystko polecam KAKADU. Ze względu na miłą atmosferę, i to, że jeśli masz coś w głowie to możesz sobie pogadać ze spzredawcami
Wystarczy umieć. To też ludzie.
Co mi po atmosferze sklepu zoologicznego, skoro widzę, że z ludźmi z Kakadu mogę sobie co najwyżej o pogodzie porozmawiać ? Po drugie - zwierzęta są zaniedbane. Widok pięknej dużej jaszczurki z odgryzioną nogą (to zasługa trzymania zwierząt o różnej wielkości i różnych gatunków w jednym terrarium) nie należał do najprzyjemniejszych. Człowiek, który miał mi pomóc przy zakupie agamki karłowatej cośtam pomamrotał o gadzie i stwierdził, że on to lepiej na płazach się zna. To tyle jeśli chodzi o fachowość i atmosferę. Opisywany przypadek nie musi być regułą w całej sieci Kakadu; ten konkretny na podstawie własnych doświadczeń z Arkadii.