Skocz do zawartości

1 raz na nowej odsłonie? | Problemy z zalogowaniem?


początkujący ssaki

- - - - -  
Lis do mieszkania




  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć
4 odpowiedzi na ten temat

#1 Hmmmm

Hmmmm
  • Nowy terrarysta
  • Z nami od: 532 dni
  • Polska / Lubelskie / Biłgoraj
  • Płeć: Mężczyzna

Napisany 25 marzec 2018 - 14:18



Cześć,
Może ten temat wydał się wam zabawny, albo pomyśleliście ,,Jak ktoś może być na tyle głupi, żeby trzymać lisa w mieszkaniu''.
Ale przejdźmy już do tematu.
Ostatnio (jakieś 5 miesięcy temu :D) naszła mnie pewna myśl, że chciałbym mieć ciekawego zwierzaka. Oczywiście nie kanapowego kotka jako przytulankę, która znudziłaby mi się po kilku dniach, a jakieś w miarę niespotykane zwierzę, którego życie mógłbym obserwować (oczywiście nie do chwalenia się przed znajomymi jakie to mam zarombiste zwierzątko). I w tym momencie przepadłem. Tylko wyszukałem, czy można posiadać lisa w Polsce i już siedziałem na forum i czytałem o hodowli lisa. Te zwierzęta od dziecka mnie ciekawiły, bo były w pewnej lini krewnymi psowatych, jednak są od nich dużo mądrzejsze. Po przeczytaniu tego dosłownie całe weekendy poświęcałem na zbieraniu informacji o tych zwierzach :P Aż doszedłem do momentu w którym stwierdziłem że dam się radę nim zająć, opiekować i powiedzmy że w pewnym stopniu hodować. Ale nagle uświadomiłem sobie jedną jedyną rzecz, której nie przemyślałem. Największą, a zarazem jedyną przeszkodą posiadania lisa jest to że mieszkam w mieszkaniu :(. I tu moje pytanie skierowane do was. Czy mógłbym trzymać lisa w mieszkaniu o powierzchni 92m2, z czego lisowi byłoby udostępnione 80m2 do przebywania podczas mojej nieobecności? Mam dość dużo czasu w ciągu dnia. Lisowi mógłbym poświęcać na szkolenie i czas na dworze 3-4 h dziennie + na szkolenie w domu i zajmowanie się ,,kosmetyczne lisem'' itd prawie cały dzień, bo nie ma mnie w domu od 8-15 i 18-20:30 w dni powszednie, a w sobotę i niedzielę jestem praktycznie 24h na dobę, więc mógłbym poświęcić mu jakieś 10h na samym dworze :P. Do tego raz w roku w sierpniu-wrześniu na mięsiac wyjeżdżam do domku na wieś, gdzie mógłbym zbudować mu wolierę cały miesiąc mógłby być na dworze (oczywiście w tym czasie nie zaniedbywałbym obowiązku szkolenia i poświęcania mu czasu). Myślałem nad lisiczką z hodowli (oczywiście wysterylizowaną). Czy lisy są dla mnie, czy jednak niezbyt? :/ Czy znacie jakieś dobre hodowle lisów w Polsce oprócz Saphiry123? Bo wiem że ta ma chyba najlepszą opinię. Jeśli napisałem temat nie w tym dziale to proszę o przeniesienie go.





Podobne tematy: Lis do mieszkania     x


#2 Saphira123

Saphira123
  • Terrarysta
  • Z nami od: 3441 dni
  • Polska / Mazowieckie / Warszawa
  • Płeć: Kobieta

Napisany 25 marzec 2018 - 21:27

Hej,

Jestem w stałym kontakcie z panią, która kupiła ode mnie lisa i ona właśnie trzyma go w mieszkaniu (zresztą bez wcześniejszego poinformowania mnie o tym). Alex, bo tak się nazywa, załatwia się tylko i wyłącznie do kuwety na balkonie, nie brudzi ani nie niszczy w domu, jest to więc jak najbardziej osiągalne.

Na życzenie mogę zapytać ową panią o zgodę na udostępnienie jej nr. telefonu i ewentualną rozmowę między wami. 

U nas także srebrna lisica ma wstęp do domu praktycznie kiedy chce - wchodzi, wychodzi, chodzi sobie po parterze, piętrze. Nigdy nigdzie nie nabrudziła. Załatwia się na zewnątrz, jednak ma do ogrodu stały dostęp. W domu nie śpi, bo mieszka w wolierze, ale w ciepłe miesiące praktycznie od rana do nocy jest luzem i wiele godzin spędza w domu od małego.

 

Jednak ja z całą odpowiedzialnością nie popieram trzymania lisa w mieszkaniu. Nie chodzi to o kwestie moralne na zasadzie "biedny lisek będzie nieszczęśliwy w mieszkaniu, ponieważ... (1.000 powodów)". Moim zdaniem to dość niewłaściwe podejście do sprawy. Tu nie chodzi o "szczęście" lisa, ale o coś innego.

To ruchliwe zwierzę o jednak specyficznej woni i może to sprawiać trochę kłopotów, poza tym - zwierzę jak człowiek, jedno nie musi być takie jak drugie. Nawet jeśli hodowla najlepsza w świecie, jeden lis nawet z tego samego miotu może Ci błyskawicznie załapać robienie do kuwety, być spokojny i nigdy niczego nie niszczyć, a może być i taki, co po prostu chce dużo biegać, skakać, i być oporny w uczeniu kuwetowania. I to akurat nie ma nic wspólnego z hodowcą, co ma, to oswojenie, genetyka, i tak dalej.

Niektóre jak np. Alex w domu będąc same śpią, i nie niszczą, inne, podobnie jak wiele psów - zwierząt przecież udomowionych i jak powszechnie trzymanych - potrafią to i owo nabroić z nudy.

Czegoś takiego nie można wymagać nawet od wspomnianego psa - posiadam dwa psy tej samej rasy, jeden, już prawie 8 letnia suka, nigdy niczego nie zniszczyła, nie pogryzła, co przecież na szczeniaka jest dość niezwykłe. Druga zaś - mimo upływu miesięcy niszczyła wszystko łącznie z meblami do tego stopnia i taką intensywnością, że trzeba było pomocy specjalisty. Psy ta sama rasa, ta sama płeć, to samo wychowanie. Także więc...

 

Jeśli np. zdecydujesz się kupić szczenię ode mnie, gwarancji na to, jakie ono będzie pod w/w względami absolutnie nie dostaniesz, bo nie ma zwyczajnie możliwości tego przewidzieć.

Ja jednak - trzymanie w mieszkaniu odradzam. Jest to rzecz jasna i tak lepiej, niż na jakiejkolwiek fermie futer, ale jednak zwierzę może wypełnić swoją rolę lepiej lub gorzej, może być jak z Alexem lub nie, a potem pretensje będą do hodowcy i do zwierzęcia. Większość osób które kupiły ode mnie szczenię trzyma je w domu, jednak w razie czego, gdyby trafił się taki bardziej "oporny" w nauce osobnik, lub bardziej energiczny, mają w rękawie opcję woliery zewnętrznej, co w tym przypadku byłoby z tego co widzę niemożliwe, i co wtedy? Załóżmy najgorszą opcję, lis oporny w nauce kuwetowania i robi po kątach mieszkania, czasem zdarza mu się napsocić, coś zrzucić, z nudy nabroić jak Ciebie nie będzie - co wtedy? Wystawienie lisa na sprzedaż bo się nie sprawdził? Telefon do hodowcy żeby zabierał zwierzaka i oddawał kasę, bo "miało być inaczej"? Były już podobne sytuacje. Trzeba to wszystko wziąć pod uwagę.

Ludzie kupują, niestety często jakiś "hodowca" bzdur im naopowiada jak to ślicznie będzie kuwetkował, jak to się w 3 dni nauczy, jak to nigdy doniczki na 100% nie rozkopie ani kubka ze stolika nie zrzuci - brednie. Takiej gwarancji nie da nikt poza handlarzem sprzedającym dla czystego zysku i bez troski o los zwierzaka. 

Jeśli rozważysz to za i przeciw, to wybór już należy do Ciebie, ja jednak znacznie preferuję żeby moje lisy trafiały do domu z ogrodem. Nie oznacza to, że automatycznie zostałbyś skreślony z listy ewentualnych posiadaczy, ale jednak z myślą o zwierzęciu taka opcja mniej przypada mi do gustu.

 

Co do innych hodowli, nie wypowiem się na ten temat, nie byłam u nikogo innego, warunków ani zwierząt nie widziałam, nie kupowałam, jeśli coś słyszałam to tylko od osób trzecich, a tu wiadomo jak jest często z prawdomównością, także nie mam prawa ani polecać, ani odradzać, ani wydawać żadnych opinii jakiejkolwiek hodowli poza własną, wybór należy do kupującego, to już trzeba samemu zdecydować :)

 

Jak masz jakieś pytania, pisz na prywatną, rzadko już tu zaglądam, zauważyłam 100% przypadkowo :P

Pozdrawiam!


Edytowany przez Saphira123, 25 marzec 2018 - 21:27.





#3 Hmmmm

Hmmmm
  • Nowy terrarysta
  • Z nami od: 532 dni
  • Polska / Lubelskie / Biłgoraj
  • Płeć: Mężczyzna

Napisany 25 marzec 2018 - 21:40



Hej,
Jestem w stałym kontakcie z panią, która kupiła ode mnie lisa i ona właśnie trzyma go w mieszkaniu (zresztą bez wcześniejszego poinformowania mnie o tym). Alex, bo tak się nazywa, załatwia się tylko i wyłącznie do kuwety na balkonie, nie brudzi ani nie niszczy w domu, jest to więc jak najbardziej osiągalne.
Na życzenie mogę zapytać ową panią o zgodę na udostępnienie jej nr. telefonu i ewentualną rozmowę między wami.
U nas także srebrna lisica ma wstęp do domu praktycznie kiedy chce - wchodzi, wychodzi, chodzi sobie po parterze, piętrze. Nigdy nigdzie nie nabrudziła. Załatwia się na zewnątrz, jednak ma do ogrodu stały dostęp. W domu nie śpi, bo mieszka w wolierze, ale w ciepłe miesiące praktycznie od rana do nocy jest luzem i wiele godzin spędza w domu od małego.

Jednak ja z całą odpowiedzialnością nie popieram trzymania lisa w mieszkaniu. Nie chodzi to o kwestie moralne na zasadzie "biedny lisek będzie nieszczęśliwy w mieszkaniu, ponieważ... (1.000 powodów)". Moim zdaniem to dość niewłaściwe podejście do sprawy. Tu nie chodzi o "szczęście" lisa, ale o coś innego.
To ruchliwe zwierzę o jednak specyficznej woni i może to sprawiać trochę kłopotów, poza tym - zwierzę jak człowiek, jedno nie musi być takie jak drugie. Nawet jeśli hodowla najlepsza w świecie, jeden lis nawet z tego samego miotu może Ci błyskawicznie załapać robienie do kuwety, być spokojny i nigdy niczego nie niszczyć, a może być i taki, co po prostu chce dużo biegać, skakać, i być oporny w uczeniu kuwetowania. I to akurat nie ma nic wspólnego z hodowcą, co ma, to oswojenie, genetyka, i tak dalej.
Niektóre jak np. Alex w domu będąc same śpią, i nie niszczą, inne, podobnie jak wiele psów - zwierząt przecież udomowionych i jak powszechnie trzymanych - potrafią to i owo nabroić z nudy.
Czegoś takiego nie można wymagać nawet od wspomnianego psa - posiadam dwa psy tej samej rasy, jeden, już prawie 8 letnia suka, nigdy niczego nie zniszczyła, nie pogryzła, co przecież na szczeniaka jest dość niezwykłe. Druga zaś - mimo upływu miesięcy niszczyła wszystko łącznie z meblami do tego stopnia i taką intensywnością, że trzeba było pomocy specjalisty. Psy ta sama rasa, ta sama płeć, to samo wychowanie. Także więc...

Jeśli np. zdecydujesz się kupić szczenię ode mnie, gwarancji na to, jakie ono będzie pod w/w względami absolutnie nie dostaniesz, bo nie ma zwyczajnie możliwości tego przewidzieć.
Ja jednak - trzymanie w mieszkaniu odradzam. Jest to rzecz jasna i tak lepiej, niż na jakiejkolwiek fermie futer, ale jednak zwierzę może wypełnić swoją rolę lepiej lub gorzej, może być jak z Alexem lub nie, a potem pretensje będą do hodowcy i do zwierzęcia. Większość osób które kupiły ode mnie szczenię trzyma je w domu, jednak w razie czego, gdyby trafił się taki bardziej "oporny" w nauce osobnik, lub bardziej energiczny, mają w rękawie opcję woliery zewnętrznej, co w tym przypadku byłoby z tego co widzę niemożliwe, i co wtedy? Załóżmy najgorszą opcję, lis oporny w nauce kuwetowania i robi po kątach mieszkania, czasem zdarza mu się napsocić, coś zrzucić, z nudy nabroić jak Ciebie nie będzie - co wtedy? Wystawienie lisa na sprzedaż bo się nie sprawdził? Telefon do hodowcy żeby zabierał zwierzaka i oddawał kasę, bo "miało być inaczej"? Były już podobne sytuacje. Trzeba to wszystko wziąć pod uwagę.
Ludzie kupują, niestety często jakiś "hodowca" bzdur im naopowiada jak to ślicznie będzie kuwetkował, jak to się w 3 dni nauczy, jak to nigdy doniczki na 100% nie rozkopie ani kubka ze stolika nie zrzuci - brednie. Takiej gwarancji nie da nikt poza handlarzem sprzedającym dla czystego zysku i bez troski o los zwierzaka.
Jeśli rozważysz to za i przeciw, to wybór już należy do Ciebie, ja jednak znacznie preferuję żeby moje lisy trafiały do domu z ogrodem. Nie oznacza to, że automatycznie zostałbyś skreślony z listy ewentualnych posiadaczy, ale jednak z myślą o zwierzęciu taka opcja mniej przypada mi do gustu.

Co do innych hodowli, nie wypowiem się na ten temat, nie byłam u nikogo innego, warunków ani zwierząt nie widziałam, nie kupowałam, jeśli coś słyszałam to tylko od osób trzecich, a tu wiadomo jak jest często z prawdomównością, także nie mam prawa ani polecać, ani odradzać, ani wydawać żadnych opinii jakiejkolwiek hodowli poza własną, wybór należy do kupującego, to już trzeba samemu zdecydować :)

Jak masz jakieś pytania, pisz na prywatną, rzadko już tu zaglądam, zauważyłam 100% przypadkowo
Pozdrawiam!

Dziękuję za odpowiedź :D Oczywiście że nie zrobiłbym (jestem tego pewien w 200%) problemu nikomu, gdyby lisek zwyczajnie brzydko pachniał czy nie robił do kuwety. Co do zapachu - raczej wytrzymałbym go, lub pojechał do specjalisty, oczywiście wiem że nigdy nie ma 100% szans na to że specjalista pomoże. Szkoliłem w swoim życiu kilka zwierząt i wiem, że właśnie różnie to wygląda z kuwetowaniem, ale z natury jestem cierpliwy i staram się konsekwentnie uczyć zwierza 24/7. Myślę że jeszcze spokojnie przeanalizuję wszystkie za i przeciw i zobaczę jak to dalej pójdzie :) A, że nie mam jeszcze pełni wiedzy to pewnie zamęczę Cię pytaniami na PW :D

Wysłane z mojego D5803 przy użyciu Tapatalka




#4 MargoCzW

MargoCzW
  • Terrarysta
  • Z nami od: 1763 dni
  • Polska / Lubuskie / Gubin
  • Płeć: Kobieta

Napisany 06 kwiecień 2018 - 16:49

Hmmmm, przed zakupem na serio warto spotkac sie z tymi zwierzakami na zywo.

Problem z liskiem w mieszkaniu jest nie taki, ze jesli nie uda sie nauczyc go zalatwiania do kuwety to lisek bedzie zle pachnial. Ale ze caly dom bedzie czuc liskiem... ;)

 

Co do nauki zalatwiania sie do kuwety. Nie ma czegos takiego jak linia domowych lisow - nie byla u nich prowadzona selekcja pod tym katem. Stad nauka idzie opornie i chyba najczestszym powodem oddawania lisow jest wlasnie problem z zachowaniem czystosci. Drugi to niszczenie. Niektore osobniki osiagaja w tej dziedzinie poziom mistrzowski... ;)






#5 MrSnowPiernik

MrSnowPiernik
  • Terrarysta
  • Z nami od: 333 dni
  • Polska / Wielkopolskie / Kępno
  • Płeć: Kobieta

Napisany 03 maj 2019 - 12:11

Jeśli chodzi o załatwianie się do kuwety nie jest to aż tak trudne, wystarczy chcieć. Ja uczyłam lisa kilka ładnych miesięcy i dało radę. :)

 

Miałam pod opieką również inne lisy, ponieważ zajmuję się ich socjalizacją. 

 

Z tego co zauważyłam tylko polarne osobniki ciężko łykały wiedzę, reszta dawała radę i łapała to od kilku dni do kilku miesięcy. Wszystko zależy od lisa i od właściciela.

 

 

Jeśli ktoś oddawał lisy to tylko z braku czasu, bo oczywiste jest, że z takimi zwierzętami trzeba pracować czasami dniami i nocami.







0 terrarystów przegląda to forum

0 zarejestrowanych terrarystów, 0 gości, 0 anonimowych terrarystów





© 2001-2019 Copyright by terrarium.pl. Korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies (punkt 1.8 regulaminu).