Skocz do zawartości

1 raz na nowej odsłonie? | Problemy z zalogowaniem?


zdrowie

- - - - -  
,,Podniesiony tyłek" chory aksolotl?




  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć
9 odpowiedzi na ten temat

#1 yohaei

yohaei
  • Terrarysta
  • Z nami od: 1938 dni
  • Polska / Pomorskie / Gdańsk
  • Płeć: Kobieta

Napisany 12 marzec 2017 - 12:58



Witam, 

Mój teraz już 3 letni aksolotl ma pewien problem. Mianowicie tył mu się podniósł, tak że aż go obraca.

Jakiś czas temu zauważyłam, że przestał jeść, zawsze był bardzo żarłoczny. Karmiłam go raz na 2-3 dni dendrobeną nr 3.

Raz sprzedawca sprzedał mi przypadkiem dendrobenę nr 4 (której nigdy nie chciał jeść), ale z przyzywyczajenia ją wciągnął (czytałam, że ona jest jakoś inaczej hodowana i może dlatego zawsze ją odrzucał?). Zobaczyłam, że to 4 dopiero po zamknięciu opakowania (wyglądało tak samo tylko numerek inny). I to był jego ostatni posiłek od tamtego czasu (prawie 2tyg). Pomyślałam, że może zrobił sobie głodówkę. 

 

Po jakiś 2 dniach zauważyłam, że próbuje się wypróżnić, ale jest to inna kupka niż zwykle. Zwykle była ciemna, a teraz jest taka biało przeźroczysta (jakby błona).

Zostawiłam go w spokoju żeby się wypróżnił. Po kolejnych 2 dniach dalej nic, ciągle zwisało mu to z tyłka tylko, że więcej, ale całkiem wypróżnić się nie mógł.

Wygląda to jak skóra strawionej dżdżownicy, nie wiem. 

 

Po powrocie z pracy zauważyłam, że "śmiesznie" stoi na przednich łapkach, jednak nie było mi do śmiechu kiedy ruszył się, a tyłek całkiem mu odleciał. Dosłownie przewracał go w pion gdzie głowę miał na dole a tyłek u góry. Kiedy próbował płynąc to tak go to denerwowało, że aż próbował atakować swoje tylne nogi. 

Natychmiast wyjęłam go z akwarium żeby się nie męczył, lodówkuję go od tygodnia, codziennie zmieniając wodę. Wieczorny rytuał to masowanie mu brzucha i próbowanie delikatnie pobudzić go do wypróżnienia. Codziennie ma trochę tego białego więc próbuje mu to odczepić pencetą, niestety nie da mu się tego ,,wyjąć" ponieważ kiedy łapię to pencetą to to się rozpada. Aksolotl od zawsze był spokojny, w przyjaźni z moją ręką więc daje mi się spokojnie obmacywać (w rękawiczkach).

 

I tu rodzi się moje pytanie. Czy słusznie robię masując mu brzuszek? Może powinnam zostawić go w spokoju? 

Nie jadł od 2 tygodni. Czy nic mu nie będzie? 

 

Niski poziom wody w pojemniku spowodowany jest tym, żeby się nie męczył. Kiedy wlewam więcej tyłek przewraca go i cały czas walczy z nim :(

Na zdjęciu gdzie stoi prawie pionowo, jest zaczepiony nogami o różową roślinkę. Kiedy z niej zszedł dosłownie pływał pionowo z tyłkiem u góry.

Więc powinniście wiedzieć o czym mówię. 

 

Załączone pliki





Podobne tematy: ,,Podniesiony tyłek" chory aksolotl?     x


#2 MER

MER

    Pomocny w dziale Aksolotle

  • Pomocny
  • Z nami od: 3334 dni
  • Polska / Zachodniopomorskie / Koszalin
  • Płeć: Mężczyzna

Napisany 13 marzec 2017 - 20:15

za wiele nie pomogę.

Dzwoń do Robert 1108

numerki przy dendrobena oznaczają ich wielkość (no i ilość w pudełku)

4 jest większa od 3 i tyle , nie jadł bo za duża. Przynajmniej tak powinno być.

Ja jak mam nr4 to go tnę na kawałki nożyczkami i tyle

w nr 2 może się trafić kompostowiec (gnojak) / nie lubiany przez ryby bo śmierdzi.

Zanim uzyskasz poradę, dalej mu masuj brzuszek.






#3 nataliai4romany

nataliai4romany
  • Terrarysta
  • Z nami od: 915 dni
  • Polska / Mazowieckie / Pruszków
  • Płeć: Kobieta

Napisany 21 marzec 2017 - 21:53



Nie chcę dublować tematu, a widzę, że u mnie Roman ma podobny problem- a mianowicie nie może zejść na dół jak jego "bracia" a cały czas unosi się ku górze. Zaczepia się o filtry aby być w miejscu. Masowałam brzuch, jest miękki, porównywałam "chłopaków" i nie widzę wizualnie zmian. Ktoś się spotkał z czymś podobnym?






#4 Tatumi

Tatumi
  • Terrarysta
  • Z nami od: 1592 dni
  • Polska / Małopolskie / Kraków
  • Płeć: Kobieta

Napisany 22 kwiecień 2017 - 08:11

Hej!

Dołączam do pytania. Mojego dwulatka od wczoraj ciągnie w górę jak balonik z powietrzem. Nic się nie zmieniło w akwa, jadły jak zwykle a od wczoraj po południu biedak trzyma się roślinek, żeby pozostać w poziomie. Problem widzę, dość popularny. Napiszcie, proszę, jak można pomóc smokowi i jak sobie poradziliście, ci którzy doświadczyli takich akrobacji.






#5 yohaei

yohaei
  • Terrarysta
  • Z nami od: 1938 dni
  • Polska / Pomorskie / Gdańsk
  • Płeć: Kobieta

Napisany 22 kwiecień 2017 - 08:44

Moj aks niestety odszedł po miesięcznym lodowkowaniu :(
Nic nie jadł, był zapchany. Twój sie wyproznia?






#6 Tatumi

Tatumi
  • Terrarysta
  • Z nami od: 1592 dni
  • Polska / Małopolskie / Kraków
  • Płeć: Kobieta

Napisany 22 kwiecień 2017 - 10:31



Tak, choć to dopiero drugi dzień. Mam wrażenie jakby "nałykał się powietrza" ale cokolwiek to było chyba przechodzi bo udaje mu się już utrzymywać poziom :)






#7 matusiak

matusiak
  • Terrarysta
  • Z nami od: 1237 dni
  • Polska / Mazowieckie / Warszawa
  • Płeć: Mężczyzna

Napisany 07 maj 2017 - 15:15

wiec moze ktos juz wie co to jest i jak z tym walczyc ?






#8 Tatumi

Tatumi
  • Terrarysta
  • Z nami od: 1592 dni
  • Polska / Małopolskie / Kraków
  • Płeć: Kobieta

Napisany 08 maj 2017 - 19:21

U nas to przeszło samo. Dodatkowo mam wrażenie, że łączy się to z rodzajem przysmaków jakie dostają. Jeśli powtórzy się to jeszcze raz będę miała pewność to napiszę.






#9 PatrykAX

PatrykAX
  • Terrarysta
  • Z nami od: 120 dni
  • Polska / Mazowieckie / Warszawa
  • Płeć: Mężczyzna

Napisany 08 lipiec 2019 - 11:33



Witam. 

Mam rozwiązanie problemu!

 

Takie zachowanie spowodowane jest połkniętymi bąblami powietrza. Zachowanie naturalne przy dużych temperaturach.

Jak to leczyć?

Lodówkowanie nie jest rozwiązaniem na wszystko!

Przede wszystkim trzeba schłodzić wodę (butelkami z lodem, wkładami do lodówek turystycznych)

Następnie udać się do weterynarza po lek zmieniający napięcie powierzchniowe bąbli powietrza(pic.).

Mieszkam w Warszawie, polecam przychodnię "Oaza".

W mniejszych miastach udajcie się do lekarza od stworzeń wodnych i powiedzcie co chcecie. Nawet jak weterynarz rozłoży ręce bo to płaz a nie ryba to da wam lek.

Wizyta z pięcioma dawkami (+ szósta w przychodni) kosztowała mnie 36 PLN. Podczas doustnego podawania uważajcie aby nie wymazać skrzeli.

Dawka: u mnie w strzykawce 1ml = 40 działek, ilość leku to 7 działek.

Załączone pliki






#10 maverinda

maverinda
  • Terrarysta
  • Z nami od: 184 dni
  • Polska / Małopolskie / Oświęcim
  • Płeć: Mężczyzna

Napisany 18 lipiec 2019 - 11:34

zgadzam się! lodowkowsnie Tak jak i ów roztwór ????
btw pic podaj nazwę







0 terrarystów przegląda to forum

0 zarejestrowanych terrarystów, 0 gości, 0 anonimowych terrarystów





© 2001-2019 Copyright by terrarium.pl. Korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies (punkt 1.8 regulaminu).