to ja dodam swoje skromne doświadczenie. Tak jak babajaga27 wkładałem całą płytkę do pustego terrarium, ja na godzinkę do 1,5 w tym czasie kapałem gada (pytona tygrysiego) po tym czasie terrarium sprzątałem. Jedna rzecz, która uwolniła mnie na zawsze, po drugiej walce z tymi pajęczaka, zostawiłem w małej szklanej butelce z dziurawym korkiem kawałek płytki ( wielkość dobrana do kubatury ) na stałe w terrarium, podczepiłem na zacisk elektryczny pod sufit, co miesiąc wymieniałem odcinając z dużego kawałka zawiniętego w folie. ten sposób działał idealnie, cała płytka wystarcza na długo, chyba że wyschnie to ją wymieniałem.
Edytowany przez dzoodzoo, 13 kwietnia 2014 - 17:23.


Ten temat jest zablokowany