Skocz do zawartości

1 raz na nowej odsłonie? | Problemy z zalogowaniem?


tematy ogólne

- - - - -  
Żółw i kot




  • Zamknięty temat Ten temat jest zablokowany
15 odpowiedzi na ten temat

#11 RobertM

RobertM

    Moderator: Kameleony

  • Moderator.nieaktywny
  • Z nami od: 4341 dni
  • Polska / Dolnośląskie / Wrocław
  • Płeć: Mężczyzna

Napisany 01 lipiec 2006 - 09:23



Nie chodzi o to co jest groźniejsze. Po prostu widziałem wiele żółwi pogryzionych przez psy i ani jednego przez kota. Kot z natury swojej jest bardziej zaciekawiony zwierzętami szybko poruszającymi się, pies natomiast niekoniecznie. Psy wcinają i lubią ogryzać kości i jest to dla nich przyjemność sama w sobie, czego nie można powiedzieć o kotach. Poza tym psy mają po prostu "techniczne" możliwości dobrania się do żółwia.
Niebezpieczeństwa nie wynikają z "groźności" tylko z różnic w zachowaniu i biologii obu gatunków.






#12 Ania

Ania

    Miniona moderator: Żółwie

  • Moderator.nieaktywny
  • Z nami od: 5073 dni
  • Polska / Mazowieckie / Warszawa
  • Płeć: Kobieta

Napisany 01 lipiec 2006 - 11:22



Właśnie owa groźność dla żółwia wynika z cech potencjalnych sprawców napaści. Jak mówię, każdy z nas ma inne doświadczenia i obserwacje. Ważny jest zdrowy rozsądek, a nie to, jakie zwierze ma cechy takie, które sprawią, ze "zabawi" się żółwikiem. Kot kotu nierówny, pies psu tez. Pies zgryzie skorupę, a kot wydrapie oczy...
Kota mojej teściowej NIGDY nie zostawiłabym nawet na chwilę z żółwikiem, to stary 12 letni kocur, pozornie bardzo spokojny, wręcz posągowy.

Zdrowy rozsądek.
To, ze czyta się czasem, ze pies pogryzł żółwia, przypomina mi trochę informacje o wypadkach lotniczych. To straszne, tyle ofiar, aż odechciewa się latać..ale samolot wciąz pozostaje najbezpieczniejszym środkiem komunikacji. Bo o spokojnym lądowaniu nikt nie informuje, to absurd. Wszyscy moi znajomi którzy mają żółwie, mają psy. Nie słyszałam od nich o katastrofie domowej.

Rozsądek, obserwacja i uwaga. Tylko tyle. Czy to kot, czy pies, czy ..fretka?
Pozdrawiam
Ania






#13 RobertM

RobertM

    Moderator: Kameleony

  • Moderator.nieaktywny
  • Z nami od: 4341 dni
  • Polska / Dolnośląskie / Wrocław
  • Płeć: Mężczyzna

Napisany 01 lipiec 2006 - 19:31

male pytanie nie na temat
panie robercie w jakim stanie jest pana kot? jak to mozliwe, żeby przezyl tak dlugo?

ile zyja koty?, no chyba ze to juz ktores tam zycie bo podobno maja ich 9

wracajac do tematu
ja bym sie obawial, żeby kot nie "narobil" zolwiowi do terrarium


Kot jest w dobrym stanie, choć według weterynarzy nie powinien żyć od 3 lat. Ma fatalne wyniki gdy chodzi o enzymy wątrobowe, podejrzenia raka, ale żyje i ma się całkiem dobrze. Czasem słabiej je, ale biega, bawi się i nadal doskonale skacze. Jest oczywiście strasznym pieszczochem, uwielbia noszenie na rękach przez domowników (czeka rano w łóżku nad głową, aż się wstanie i domaga się noszenia - jak się człowiek śpieszy to bywa kłopotliwe, ale jak odmówić takiemu dziadkowi :)).
Żółwi nie dotyka, a raczej omija z daleka, szczególnie te większe. Boi się jaszczurek wielkości anolisa kubańskiego, legwany dopuszcza na metr (kiedyś dostał lekko ogonem). Raz wyłowił żabę szponiastą, w pysku miał ją jakieś 2 sekundy, a potem ślinił się z 10 minut. Jedyne na co by chętnie zapolował to ptaki, ale do rozmiarów szpaka włącznie (gawrona, puszczyka czy kaczki krzyżówki, które gościły w domu w poprzednich latach bał się). Taki jest Czesiek...
W niemieckiej TV widziałem reportaż o kocie który był u ludzi 29 lat, a "odziedziczyli" go z domem jako dorosłego. Szacowano jego wiek na co najmniej 31 lat. Lekarka mojego kota miała już pacjenta 21 letniego (sama ma 17 letnią kotkę). Kotka mojej mamy padła w wieku 18 lat, siostra ma kotkę też 18 letnią. Mamy szczęśliwe koty, może dlatego tak długo żyją :). Zresztą co ja piszę, Czesiek to właściwie już nie kot, ale prawdziwy współdomownik...




#14 Ola_i_Kajtek

Ola_i_Kajtek
  • Terrarysta
  • Z nami od: 4766 dni
  • Polska / Łódzkie / Łęczyca
  • Płeć: Kobieta

Napisany 01 lipiec 2006 - 20:30

Dzięki za porady :-) jak na razie kot boi się żółwia i stara się od niego trzymać z daleka, a żółw chyba wyczuwa niebezpieczeństwo bo stara się nie wyciągać łapek leżąć na słoneczku i jakoś tak bardziej chowa się do skorupy jak się coś lub ktoś zbliża. na razie staramy się nie zostawiać ich samych bez opieki (jak wychodzimy z domu to kot i żółw śpią - kot na kanapie, żółw w terra w swojej norce). Z tego co widzę kot bardziej zainteresowany jest tym co się szybko porusza, więc żółw napewno jest poza atakiem, ale itak się trochę obawiam i staramy się czuwać na zmianę :-) . Najchętniej chciałabym żeby nie wchodzili sobie w drogę!






#15 Ola_i_Kajtek

Ola_i_Kajtek
  • Terrarysta
  • Z nami od: 4766 dni
  • Polska / Łódzkie / Łęczyca
  • Płeć: Kobieta

Napisany 01 lipiec 2006 - 20:42



Zaobserwowałam dzisiaj też dziwną rzecz - żółw ma w terra korę posypaną z wierzchu suszonym siankiem. Kot nie chce od wczoraj nic jeść (od kiedy jest z nami napił się tylko trochę mleczka), ale nie omieszkał wskoczyć do terra aby zabrać od żółwia trochę siana - po prostu je sobie zjadł :-)






#16 marsellus

marsellus
  • Terrarysta
  • Z nami od: 4902 dni
  • Polska / Mazowieckie / Warszawa
  • Płeć: Mężczyzna

Napisany 03 lipiec 2006 - 08:12

Kot znajomej wyławiał z terrarium małego czerwonolicego i zanosił pod szafę. Ale to był mały żółwik, więc w Twoim przypadku chyba nie musisz się niczego obawiać.







0 terrarystów przegląda to forum

0 zarejestrowanych terrarystów, 0 gości, 0 anonimowych terrarystów





© 2001-2019 Copyright by terrarium.pl. Korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies (punkt 1.8 regulaminu).