Skocz do zawartości

1 raz na nowej odsłonie? | Problemy z zalogowaniem?






* * * * - 3 głosów

Moje początki z legwanem

Napisany przez fortitera, 30 kwiecień 2015 · 2625 wyświetleń

Jest rok 2011, a ja byłam rozpaczającą 14 latką po utracie swoich ukochanych gekonów lamparcich(dostały jakiegoś dziwnego choróbska, które sprawiło, że w mgnieniu oka chudły, nie chciały jeść, pić nic, a ja nie wiedziałam wtedy o istnieniu strony jak ta, oraz nie było żadnego weterynarza, który umiałby im pomóc i tak o to patrzyłam jak moje kochane kluski umierały mi w oczach, a ja ani moi rodzice nie potrafiliśmy im pomóc.). Po ok pół roku kiedy straciłam ostatniego gekona moi rodzice postanowili zrobić mi niespodziankę. Przywieźli mi z Warszawy piękną, zieloniutką ok 30 cm jaszczurkę jakim był Legwan Zielony. Nie miałam zupełnie pojęcia z czym mam do czynienia, ale mega się ucieszyłam. Od razu jak tylko go dostałam to przygotowałam mu prowizoryczne terra z lampą grzewczą, konarem, morkym podłożem i miseczką z wodą. Po umieszczeniu lega do tej prowizorki od razu zaczęłam się za zbieranie informacji na temat tego co dostałam. Lekko mnie zaszokowało to czego się dowiedziałam, bo okazało się, że to kolorowe maleństwo w kilka lat przerodzi się, jak ja to mówię, półtora metrowe bydle. Ale nie poddałam się, stwierdziłam "Mam w końcu AŻ 14 lat! Ja sobie nie poradzę?". Od razu na drugi dzień pojechaliśmy do zoologa kupić wszystko co brakowało, czyli UVB oraz jeszcze jedną grzewczą żarówkę, gdyż temperatura okazała się jeszcze nieco za niska. Nawadnianie zostawiłam jako ręczne, gdyż byłam już do tego przyzwyczajona i nie chciałam bawić się w instalowanie zraszaczy czy innych rzeczy. Kupiłam również niewielki basenik, który moja mała od razu pokochała. Przez pierwsze półtorej roku przebywała w terrarium 150x100x70 wiadomo było, że na stałe nie starczy ;) Po jakimś czasie zbudowaliśmy jej wspaniałe duże ponad 2 metrowe terrarium, w którym do dziś czuje się jak królowa. Jednak przed tym był czas na najtrudniejsze zadanie- oswajanie. Nigdy w życiu nie widziałam takiego ducha walki w tak małym(póki co)stworzonku. Wiedziałam, że muszę ją ujarzmić jeśli nie chcę mieć agresywnego ponad metrowego potwora w domu. Było bardzo trudno na początku. Zaczynałam od tego, że wpierw wkładałam rękę blisko niej i zabierałam dopiero wtedy jak przestawała ją atakować i szamotać się. Trwało prawie rok nim do końca zaakceptowała to, że moja ręka jest obok niej. Potem zaczęłam ją powoli wyciągać z terra(teraz wiem, że jest to błąd, ale większość czasu uczyłam się jedynie dzięki książkom lub stronie legwanzielony.pl gdyż nie wiedzieć dlaczego nadal nie natrafiłam na tę stronę)robiłam to delikatnie i starałam się jej nie szarpać, odpuszczałam kiedy widziałam, że zupełnie nie dam rady. W końcu dałam radę ją wyciągać bez większych przeszkód, jedynie nadymała się opierała się pazurami, ale próby bicia ogonem i ogólne atakowanie zupełnie zanikło. Jest to mój mały życiowy sukces, gdyż udało mi się podołać wyzwaniu jakim jest legwan w domu. Udało mi się zapewnić jej odpowiednie warunki zaczynając zupełnie od zera, w pare dni nauczyłam się na pamięć jej diety i w notesie zapisywałam kiedy ostatnio kupowałam żarówki UV. Patrząc na to, że to wszystko zaczęło się kiedy miałam raptem 14 lat to myślę, że spisałam się całkiem dobrze :) I oczywiście rodzice pomogli mi bardzo, najbardziej finansowo ofc ;) Była to ciekawa przygoda zwłaszcza dla mojej mamy, która pokochała naszego łuskowego zwierzaka. Dzisiaj legwan ma już ponad 4 lata, jest w idealnej kondycji i na szczęście wybaczyła mi pare błędów jakie popełniłam w pierwszych miesiącach naszej przygody, w której bardziej ucierpiałam ja niż ona, gdyż dała mi niezliczone blizny i rozdarcia skóry :) Ale czego się nie robi z pasji i miłości....






Bardzo podoba mi się z jakim nastawieniem piszesz ja mam kameleona jemeńskiego samca bardzo go kocham.Widzę, że ty też bardzo kochasz swojego zwierzaczka.


Przekierowania dla tego wpisu [ URL ]

Brak przekierowań na ten wpis

Lipiec 2019

P W Ś C P S N
1234567
891011121314
1516171819 20 21
22232425262728
293031    

Ostatnie wpisy

Albumy mojej galerii

Ostatnie komentarze

Moje zdjęcie

użytkownicy przeglądający

0 zarejestrowanych terrarystów, 0 gości, 0 anonimowych terrarystów

Tagi

    Przeszukaj mój blog

    Kategorie

    Ostatni odwiedzający

    Blogi moich znajomych

    Archiwum





    © 2001-2019 Copyright by terrarium.pl. Korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies (punkt 1.8 regulaminu).