Jak rozpoczęła sie wasza przygoda z straszykami.....? Jak się o nich dowiedzieliście... jaki był wasz pierwaszy okaz??
Mój pierwszy straszyk był to australijski(to był niby samiec ale okazało sie że samiczka)... usłyszałem od mamy kolegi, że w Łodzi widzał śmieszne olbrzymie ,,pasikoniki'' które się bujają na boki ;). Później pijawiły się w mym sklepie zoologicznym.... za duzo żeby mówić reszte historii
ale wiem że nigdy mi się to nie znudzi =]
pozdro
Mój pierwszy straszyk był to australijski(to był niby samiec ale okazało sie że samiczka)... usłyszałem od mamy kolegi, że w Łodzi widzał śmieszne olbrzymie ,,pasikoniki'' które się bujają na boki ;). Później pijawiły się w mym sklepie zoologicznym.... za duzo żeby mówić reszte historii
ale wiem że nigdy mi się to nie znudzi =]
pozdro


Ten temat jest zablokowany