Zakładam nowy temat ponieważ nikt już nie raczył wrócić do mojego starego wątku ;-).
A więc, zrezygnowałem z Lepidodactylus lugubris głównie dlatego że często nie ma mnie w domu, a starsza osoba mogła by sobie nie poradzić z płaczkami gdyby np. zachciało im się opuścić "miejsce zamieszkania". Druga sprawa dla czego z nich zrezygnowałem to ich delikatność...
Kolejna to to że spodobały mi się pustynne gatunki, w szczegulności nieco większe, ociężałe (również dogodność dla mojego zastępcy- opiekuna do pupila).
Miałem na oku Stenodactylus petrii, jednak ostatecznie chyba zdecyduję się na Hemitheconyx caudicinctus.
Tutaj mam...więcej dla zalogowanych. Zaloguj się lub Zarejestruj się :)
A więc, zrezygnowałem z Lepidodactylus lugubris głównie dlatego że często nie ma mnie w domu, a starsza osoba mogła by sobie nie poradzić z płaczkami gdyby np. zachciało im się opuścić "miejsce zamieszkania". Druga sprawa dla czego z nich zrezygnowałem to ich delikatność...
Kolejna to to że spodobały mi się pustynne gatunki, w szczegulności nieco większe, ociężałe (również dogodność dla mojego zastępcy- opiekuna do pupila).
Miałem na oku Stenodactylus petrii, jednak ostatecznie chyba zdecyduję się na Hemitheconyx caudicinctus.
Tutaj mam...więcej dla zalogowanych. Zaloguj się lub Zarejestruj się :)


Ten temat jest zablokowany
