Zajmuję się aksami już jakiś czas i sam często pomagałem ale z tym spotykam się pierwszy raz, aksolotl przez jakiś czas leżał jeszcze wygięty i się kompletnie nie ruszał, trafiła do zasolonej wody i do lodówki, nie mam pomysłu, czekam, chciałem tylko dowiedzieć się co to jest, czym może być spowodowane i czy macie jakieś pomysły pomocy lepszej niż lodówkowanie (po za roztworem Holtfretera, ponieważ niestety na tą chwilę nie mam go jak fizycznie załatwić :/ )
:/
wydaje mi się że to pleśniawka ale nie jestem pewny, dlatego pytam
Załączone pliki
Edytowany przez ProoAssassyn, 21 lutego 2018 - 14:51.



