Witam
Czytałem sobie posty i zobaczyłem, że są odmienne zdania na temat wyprażania liści w piekarniku. Podobno to usuwa składniki odżywcze, ale też niechcianych gości. Wyprażone liście bez składników odżywczych jakoś mniej smakują krocionogom? Które jest według was lepsze? A jest taka możliwość żeby zamoczyć liście w wodzie żeby jakieś drobne bezkręgowce się potopiły? Czekam na odpowiedzi z uzasadnieniem.


Ten temat jest zablokowany
