mam, a raczej miałam po partenogenezie 5 straszyków - 4 w stadium L2 i jeden L1. Karmiłam je liśćmi bzu i forsycji i miały się bardzo dobrze. Jednakże dziś zauważyłam, że najmniejszy straszyk leży na grzbiecie i strasznie się wygina - wykręcał się na wszystkie strony i przemieszczał się po całym terrarium. Po jakimś czasie zauważyłam, że ostatecznie umarł, ponadto nie ma jednej nóżki, a druga jest do połowy odgryziona.
Moje pytanie jest takie - czym to mogło być spowodowane? Geny? Zatrucie pokarmem? I czy mógł sam odgryźć sobie kończyny, czy zrobiła to inna samica?


Ten temat jest zablokowany
