Odkad zajmuje sie terrarystyka zawsze staralem sie uwazac i zachowac maximimum skupienia i ostroznosci operujac przy kazdym gatunku pajakow. Przez ten czas nigdy nie zostalem ugryziony oraz nic mi nie ucieklo (pomijajac jednego pajaka ktorego wypuscil przypadkiem moj ojsciec gdy bylem na wakacjach). Wydawalo mi sie ze nie wpadam w rutyne oraz ze polki operuje przy ptasznikach to zachowuje 100% skupienia i dbalosci o szczegoly. Bylo tak do dzis.
Jak zwykle zajmowalem sie zwilzaniem podloza, karmieniem...więcej dla zalogowanych. Zaloguj się lub Zarejestruj się :)


Ten temat jest zablokowany
