Skocz do zawartości

Wesprzyj serwis, wyłącz reklamy  
1 raz na nowej odsłonie? | Problemy z zalogowaniem?


Zawartość AdoredNemesis

Znaleziono 2 napisanych przez AdoredNemesis (Wyszukiwanie ograniczone z 20-lipca 23)


Według typu zawartości

Zobacz tego użytkownika

Sortuj według                Porządek  


#1985948 Straszyk źle przeszedł wylinkę

Napisany przez AdoredNemesis na 12 lutego 2024 - 15:21 w Początkujący terraryści i początkujący pozostałe grupy zwierząt

Niestety przy kiepskiej wylince przeważnie tak jest. Rokowania są raczej marne, można najwyżej podać mu trochę rozcieńczonego miodu.

 

Na przyszłość, jeśli straszyk zostanie zauważony że nisko przechodzi wylinkę lub spadł z gałęzi, to można zrobić coś takiego że wsiąść patyczek od szaszłyków albo w ogóle jakikolwiek patyk, i zwyczajnie kropelką lub innym szybkim klejem przykleić tylne kończyny (jeśli wciąż są w wylince rzecz jasna) do niego i rozwiesić to między dwoma butelkami, lub czymś wysokim, żeby miał przestrzeń do linienia. Pod samego straszyka dać jakiś ręcznik czy coś co zapewni mu miękkie lądowanie. Też dobrze zapewnić dobrą wilgotność wokół tego np, poprzez wilgotne ręczniki albo przykryć to jakimś pojemnikiem i spryskać go od środka żeby stworzyć "komorę wilgotną". Mi tak kiedyś udało się uratować właśnie nowogwinejskiego, który zresztą żyje do dziś.

 

No właśnie sęk w tym, że przeszedł wylinkę w nocy, a ja dopiero zajrzałam do niego o 5 rano jak już było „po”. Wiadomo, że pomogłabym mu, jeśli bym wiedziała. Tak czyś jak dzięki za odp i radę! Moja dwa pozostałe straszyki bezproblemowo przeszły wszystkie wylinki, więc ta sytuacja jest dla mnie nowa.




#1985931 Straszyk źle przeszedł wylinkę

Napisany przez AdoredNemesis na 11 lutego 2024 - 18:48 w Początkujący terraryści i początkujący pozostałe grupy zwierząt

Mój straszyk nowogwinejski przeszedł w piątek wylinkę, ale mimo tego, że ma odpowiednie warunki to i tak zawiesił mi się przy ziemi i przez to, jak rano do niego zajrzałam, zauważyłam, że leżał na ziemi, a końcówką odwłoka wciąż wisiał. Zwilżyłam mu to, co się ostało i delikatnie ściągnęłam. Ogólnie samczyk sam w sobie jest widocznie niemrawy, ale reaguje na bodźce, pije wodę, ale dopiero wczoraj zaczął jeść, i to niewiele. Do tego, co jakiś czas lekko drga (dla porównania ruch ten przypomina ludzką czkawkę) i jak mnie nie było w domu, to mama powiedziała mi, że „zwymiotował jakąś cieczą". Czy ktoś wie co mu dolega? Czy możliwe jest, że najzwyczajniej w świecie doznał jakiś obrażeń wewnętrznych? :(










© 2001-2024 terrarium.pl. Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są wykorzystywane do emisji spersonalizowanych reklam. Więcej. Korzystając akceptujesz Regulamin.